19

Stanisław Waligóra udaje Greka! ;)


Jakiś czas temu, dzięki jednemu z czytelników mojego bloga, wpadł mi w ręce artykuł z gazety ABC (nr 2/2015, strona 7). http://www.gazetaabc.pl/wydania_archiwalne,arch.html Chodzi tam oczywiście o „reporterski wywiad” z Panem Stanisławem Waligórą. Kto w imieniu gazety ABC przeprowadzał wywiad? Był to oczywiście p. Jacek Kuik. Kunszt i umiejętności promocji politycznej rzucają się na od razu na oko. Godło Polski! Najważniejsze... każdy chce być przy godle, przed godłem, za godłem, w tle godła! TAKA MODA i to nie tylko jak widać częsta wśród polityków!

 

Kim jest Pan Jacek Kuik? Jeszcze rok temu nawet o nim nie słyszałem i nie miałem pojęcia kto to jest. O jego istnieniu dowiedziałem się po tym, jak po kilkumiesięcznej działalności mojego bloga nasz wójt przy pomocy p. Jacka Kuika (lub jak to p. Jacek określił – dzięki uprzejmości p. Waligóry) postanowił o mnie napisać artykuł w gazecie ABC. Treść artykułu napisana była tak, aby każdy wiedział o kogo chodzi, lecz w żadnym fragmencie nie posilono się posłużyć moim imieniem i nazwiskiem. Dlaczego artykuł w poważnej gazecie pisany jest jak oskarżenia „rzucane zza węgła”? Otóż dlatego, że napisana była w nim „prawda”. Cóż to jest „prawda” według p. Kuika? Jako, iż Pan Kuik był czynnym uczestnikiem mojego bloga, dowiedziałem się, że według p. Jacka Kuika prawda jest „tym w co wierzą ludzie”. Cóż za piękna definicja tak cnotliwego pojęcia jakim jest „PRAWDA”, czyż nie? Czy taka precyzja dotycząca dociekliwości reporterskiej nie „odpowiada” również naszemu Stanisławowi Waligórze? Jak już wspomniałem, p. Kuik był czynnym uczestnikiem mojego bloga. Dlaczego „BYŁ” a już nie jest?? Otóż... przed wyborami, w batalii wyborczej, człowiek nazywający się etatowym pracownikiem gazety ABC, rzucił się w wir walki o kolejną kadencję dla p. Waligóry. Czynił to również na moim blogu! Porzucił obiektywność, bezstronność i jawnie przyznawał się do przyjacielskich zażyłości z naszym wójtem. To jednak nie był powód, dla którego usunąłem p. Kuika z dyskusji na blogu. Pan Jacek wprowadzając „swoją” definicję prawdy, zaczynał zarzucać mi kłam przy okazji „fabrykując na doczekaniu” własne dowody. Kiedy to „dosłownie za rękę” przyłapałem go na „produkcji dowodów” utwierdzających jego tezy, szybko zmienił temat przeskakując do nowego wątku opartego na „własnej prawdzie”. Kiedy poprosiłem go o podanie informacji odnośnie tego, ile naszą gminę kosztuje jego przyjaźń z p. Waligórą, również sprytnie niczym niesamowicie doświadczony dyskutant starał się usilnie zmienić temat. Czując się bezsilny wobec coraz to nowych „prawd” zarzucanych przez reportera, który jawnie porzucił swoją obiektywność, poprosiłem go o pisanie prawdy na blogu, bądź go opuszczenie. Niestety Pan Kuik nie zastosował się ani do jednego ani do drugiego... zatem nie miałem wyboru, musiałem go wyrzucić i liczyć się z kolejnymi spamami od p. Kuika, które z uporem maniaka wysyłał na mój adres.

 

Jednak to nie o reporterskiej uległości wobec naszego wójta ma być ten post, lecz o kolejnej dawce autopromocji częstowanej nas przez p. Waligórę. Nasz Włodarz na wstępie artykułu stwierdza, że nie ma recepty na osiągnięty rekord w długości utrzymywania fotela wójta gminy Włoszakowice. Czy ja jako mieszkaniec gminy mogę się z tym zgodzić? Czy tą receptą nie jest kontrola nad lokalnymi mediami? Drukowanie na koszt gminy ulotek i gazetek wysławiających i gloryfikujących naszych samorządowców? Czy w promocji „wybranych osób” nie pomagają pieniądze pochodzące z naszych podatków, kierowane na to aby z niektórych radnych zrobić „społeczników”? Czyż strach w ludziach mających obawy na głos wypowiadać swoje niezadowolenie wobec działań p. Waligóry nie jest pomocny w despotycznych rządach? Czy nadużywanie środków wydawanych na prawną walkę z ludźmi o odmiennych opiniach, mające ich zniechęcić, nie jest walką z opozycją? No i czy ustalicznie budowana zła opinia o oponentach p. Waligóry, nie jest propagandą rodem zza wschodniej granicy Polski? Czy to przypadek, że każdy z kim nie zgadza się p. Waligóra jest „oszustem, przestępcą, mataczem i oszołomem”? Tego to już chyba nie muszę udowadniać, bo p. Waligóra sam stwierdza to w jednym z kolejnych akapitów reportażu.

 

Nasz Wójt stwierdza, CYTUJE: ”Podstawą demokracji jest to, że decyduje większość zdroworozsątowo myśląca i przy tym uczciwa”. Czy naszemu włodarzowi coś się nie pomieszało w głowie? Czy oby definicja „demokracji” według p. Waligóry nie jest jej totalnym zaprzeczeniem? Czy właśnie taką definicję nie przyjmowano w latach socjalizmu w Polsce? Czyż, wichrzyciele, przestępcy, wrogowie ludu nie byli antyspołecznym elementem budowanego ładu socjalistycznego? Czy nie powinno się z nimi walczyć „czynem społecznym”, „przejęciem dobra społeczeństwa”, „pracą dla ludu”, „oczywistymi, dobrymi uczynkami i świętymi intencjami”?

 

Czy to nie wolne media, wolność słowa, wolność dostępu do informacji oraz nieskrępowana opozycja jest podstawą demokracji? Podstawą, z którą tak usilnie walczy się w naszej gminie? Z komicznych sytuacji w serialu p. Barei powinniśmy się śmiać, lecz czy w naszych Włoszakowickich realiach – daleko jesteśmy od wyśmiewanego w filmach absurdu? Czy zgodzić się możemy ze stwierdzeniem naszego włodarza, że 40% osób biorących udział w wyborach, a które stwierdziły, że p. Waligóra to zły wójt, to osoby BEZ ZDROWEGO ROZSĄDKU ORAZ NIEUCZCIWE?! Być może, w naszej gminie powinno się zastosować standardy rodem z Chin, gdzie ludzie o odmiennej opinii są przestępcami lub też zamykani są na rok w zakładach „edukacyjnych” gdzie przyuczani są do zachowania ładu w życiu w społeczeństwie

 

W kolejnym akapicie nasz wójt przedstawia plany, które chce zrealizować podczas obecnej kadencji. Mówi, również o planach budowy kanalizacji deszczowej dla Bukówca Górnego. Uważam, że nasz włodarz zbyt często zmienia zdanie, gdyż jakieś pół roku temu w wywiadzie dla którejś z lokalnych gazet stwierdził, że na kanalizację deszczową dla Bukówca gminy nie stać. Stwierdził to również w wypowiedzi na gminnej stronie. Takie zachowanie naszego wójta wprowadza chaos, informacyjny nieład oraz ogólne zakłopotanie wobec tego, co nasza gmina ma w planach zrobić? A czego nie ma zamiar zrobić. Jak później po odbytej kadencji rozliczyć Pana Waligórę? Jeżeli zrobi kanalizację dla Bukówca, stwierdzi - „NO PRZECIEŻ TO OBIECAŁEM!”. Jeżeli nie zrobi kanalizacji, stwierdzi - „NO PRZECIEŻ MÓWIŁEM, ŻE GMINY NA TO NIE STAĆ!”. Czyż to nie wspaniała polityka „informacyjna”? (źródło: http://www.archiwum.wloszakowice.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3208&Itemid=1)

 

Kolejną wiadomością przekazywaną nam w wywiadzie z Panem Waligórą, jest „wizyta reporterska” p. Kuika w firmie Hermes. Tutaj ponownie widać „profesjonalizm” autora artykułu, gdyż pomimo wizyty w firmie Hermes, reporter posilił się jedynie przedstawić stanowisko jednego rozmówcy i jest to oczywiście stanowisko p. Waligóry. Nie wiem kto w sporze o rozbudowę (lub nie) firmy Hermes ma rację. Nie chce i nie potrafię tutaj niczego rozsądzić. Jednakże, nasz wójt wskazał kilka rozwiązań na załatwienie tej patowej sytuacji, kończąc te pomysły stwierdzeniem „Trzeba tylko siąść do rozmów z ich (firmy HERMES) właścicielami”. Proszę Państwa! Dlaczego nasz wójt uważa, że publiczne roztrząsanie problemu rozwoju firmy Hermes jest ważniejsze niż realne rozwiązanie problemu? Dlaczego polityka informacyjna wygląda tak, że publika ma być przekonana, że samorząd robi wszystko co możliwe aby umożliwić firmie rozwój, a w rzeczywistości nie czyni się nic aby ułatwić przedsiębiorczość we Włoszakowicach?! Dlaczego to stwierdzam?! Otóż, jako, iż nasze Stowarzyszenie ma w radzie gminy dwóch przedstawicieli, wiem, że firma Hermes zapraszała wszystkich samorządowców na spotkanie w celu przedstawienia planów firmy i przedstawienia własnej wizji rozwoju zakładu. NA TO ZAPROSZENIE ODPOWIEDZIAŁO TYLKO DWÓCH RADNYCH! Radni Ci należą do zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gminy Włoszakowice. Reszta samorządowców najwyraźniej całą sytuację zna i z góry uznano, iż problemu rozwiązać się nie da, a spotkanie nie ma sensu. Po co zatem wywody naszego wójta kierowane pod publikę typu „Trzeba tylko siąść do rozmów z ich właścicielami”?? Dlaczego p. Waligora spotyka się z p. Kuikiem rozmawiając o sprawach firmy, która ma problem? Nie powinien zamiast tego wyrazić woli spotkania z przedstawicielami firmy Hermes jako włodarz gminy zainteresowany jej rozwojem?

 

Na zakończenie dodam tylko, iż pomysły p. Waligóry odnośnie rozwiązań dla firmy Hermes były różne. Nie były, aż tak drastyczne jak porady dla właścicieli sklepów w gminie Włoszakowice ale też były ciekawe. Wyróżnić muszę z nich dwa – jeden ryzykowny, drugi niemądry. Nasz włodarz stwierdził, że firma Hermes drugi zakład powinna wybudować w innym miejscu. Tylko czy tak duża i ważna firma dla naszej gminy ponownie zaryzykuje inwestycję w nowy zakład w gminie, gdzie samorząd nie sprzyja rozwojowi przedsiębiorczości i stawia warunki osobom, które nie są uległe wobec p. Waligóry? Ja jako przedsiębiorca mający nieustający problem z włodarzem gminy, po prostu bym się wyniósł (co zresztą zrobiłem). Tylko, że jest to na stratę gminy Włoszakowice. Czy porada Pana Waligóry stwarza ryzyko strat finansowych dla gminy Włoszakowice? Oczywiście, że tak! Firma Hermes może płacić podatki w innej gminie!! Tylko, co to naszego Wójta obchodzi? Druga z rad (w mojej ocenie – niemądra) jest stwierdzeniem, że powinno się na siłę wywłaszczać prywatnych właścicieli gruntów, po to, aby można było tam budować firmy typu „HERMES”. Nasz Wójt wysłał w tej sprawie pismo do posłów RP... i dziwi się, że nie dostał żadnej odpowiedzi. Czy Wy też się dziwicie? :)

 

Jak zwykle wniosek do gminy:

 

Szanowni Państwo Radni

 

Zwracam się do Państwa uprzejmym zapytaniem oraz wnioskiem. Wniosek jest ważny, gdyż udzielenie odpowiedzi na jego treść pozwoli mieszkańcom gminy Włoszakowice ocenić Państwa stosunek wobec obywateli a zarazem wyborców. Nieodzowną treścią wniosku jest stwierdzenie wójta gminy Włoszakowice, p. Stanisława Waligóra dla gazety ABC (nr 2/2015), gdzie stwierdza, cytuje: „Podstawą demokracji jest to, że decyduje większość zdroworozsądkowo myśląca i przy tym uczciwa”. Pragnę przypomnieć, że aż 40% głosujących w ostatnich wyborach stwierdziło, że p. Waligóra jest złym wójtem.

 

Szanowni Państwo radni, czy Państwo zgadzają się ze stwierdzeniem p. Waligóry i również uważają, że tylko ta część społeczeństwa, która na Państwa głosowała ma „zdrowy rozsądek” i jest przy tym „uczciwa”, zaś całej pozostałej części wyborców tych cnót brakuje? Czy zgadzają się Państwo z definicją „demokracji” przedstawioną przez p. Waligórę?

 

Z wyrazami szacunku

Jakub Mąkowicz


Komentarze
Od: ~adam (Gość) z dnia 2015-02-20 09:23:32
Spróbuj go wykopać. Pod klasztorem w Lubiążu podobno są miliardy, jakoś do tej pory nikt go nie rozkopuje. To, że gdzieś coś jest nie zawsze oznacza, że można to wyciągnąć z ziemi.
Od: ~realista (Gość) z dnia 2015-02-16 10:27:23
Ja kupię nawet 30x drożej bo tam jest 5 metrowy pokład torfu . wartość tej działki to 400 tys złotych o tym wiedzieli sprzedający i radni .
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-12 20:56:48
Hehhee :)
Od: ~adam (Gość) z dnia 2015-02-12 20:37:46
Kuba i reszta nie czepiajcie się tak tej "działki". To tylko kawał bardzo podmokłej łąki w Starym Boszkowie, w dodatku olcha tylko na miedzy....:(. Nawet za 10 groszy byś tego nie chciał:)
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-12 11:59:52
Soso - chyba o tym mówisz: http://g.ekspert.infor.pl/p/_dane/akty_pdf/U84/2014/211/6111.pdf#zoom=90
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-11 20:42:28
Pewnie, że wiemy! Aby kupić ziemię od gminy po 18groszy od metra trzeba po prostu wiedzieć kiedy zgodnie z prawem przystąpić do przetargu. Inni nie wiedzą... i wygrywasz ;] Proste?
Od: ~realista (Gość) z dnia 2015-02-11 16:54:56
Może wiemy coś o tej ziemi za 18 groszy /m2 sprzedanej w Boszkowie przez Gminę . Czyżby swoi tego nie chcieli widzieć np.; prasa ,radni i ...
Od: ~realista (Gość) z dnia 2015-02-09 18:34:08
Że stare wraca ale pod płaszczykiem demokracji mamy na to przykłady podobno gmina zbudoała chodnik na pryatnym terenie bez uzgodnień początek wyłaszcznia
Od: ~SoSo (Gość) z dnia 2015-02-08 09:32:18
Oczywiście wójt powinien być konsekwentny i przekazywać proste i spójne komunikaty. Jednak dobrze wiemy, że jest on na dużo wyższym poziomie intelektualnym i często nie nadążamy za jego geniuszem ;) Nie do końca wiadomo jakie tym razem motywy kierują naszym wodzem, być może to faktycznie tylko ludzka zawiść i brak posłuszeństwa. W efekcie uważam, że zajmowane stanowisko w tej sprawie jest słuszne. Hermes nie jest firmą prospołeczną, dbającą o otoczenie i już wchodzi w spór prawny ze swoimi sąsiadami.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-07 12:54:31
SoSo - nie wiem do końca o jakiej "polityce" mówisz... Spotkałem się z prezesem Hermesa z zupełnie innego powodu (szukając sponsora na organizowane zimowisko). Okazał on całkowity brak zainteresowania lokalną polityką. Nie zna on mojego bloga i jasno określił, że nie chce się mieszać w żadne lokalne plotki. Nie załatwiam tutaj na blogu spraw Hermesa i nie to było moim zamiarem. Oczywiście SoSo - masz rację. Nikt nam niczego nie zagwarantuje. Być może za 20-30 lat już nas nie będzie. I słusznie przytaczasz analogię do wiatraków w Bukówcu. Jeżeli nasz wójt jest tak bezstronnie ostrożny i ogranicza rozwój Hermes'a... to może pomyślałby również o wpływie wiatraków na życie ludzi? No i jeżeli nasz wójt ogranicza rozwój hermesa... to dlaczego oficjalnie mówi, że wspiera ich rozwój? Jeżeli Hermes nam szkodzi... może by tak jasno i wyraźnie o tym powiedzieć i uzmysłowić ludziom problem w sposób oficjalny a nie za pomocą wiejskich plotek?
Od: ~SoSo (Gość) z dnia 2015-02-07 11:40:07
Wybacz Adminie, ale twój wpis ma podłoże polityczne. Nic tak nie łączy jak wspólny wróg, a nie jest tajemnicą, że Hermesowi zależało na zmianach władzy w naszej gminie. Dlatego dystansujesz się od sprawy, która jest w pewnym stopniu analogiczna do budowy farm wiatrowych w Bukówcu.Czy naprawdę Adminie nie widzisz problemu, który może powstać za 20-30 lat? Czy ktoś zagwarantuje, że ich rozwój nie wpłynie na sytuację naszych wodociągów czy rozwiniętego u nas ogrodnictwa? Piszesz Adminie o skutkach każdej inwestycji, ale idąc tym tokiem myślenia równie dobrze można w ten sposób wytłumaczyć wiatraki w Bukówcu Czy Hermes jest firmą przyjazną dla naszej społeczności? Czy stara się współpracować innymi podmiotami? Niedawno z inicjatywy tej firmy na terenach sąsiednich powstała "strefa ochronna" ograniczająca w znacznym stopniu działania mieszkańców i ich pracę. Wszystko to działo się w tajemnicy, by nikt nie zdążył zareagować.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-06 13:04:25
Pisząc post nie chciałem się opowiadać po żadnej ze stron lecz po prostu opisać rzeczywistość w jakiej żyjemy. Zakłamanie, dezinformacja, udawanie, działanie pod publiczkę to nie tylko domena polityków z Warszawy! Ja też słyszałem wiele plotek na temat tej inwestycji. Np. że Hermes szantażował radnych lub że Hermes chce kupić działkę od gminy "za bezcen". Słyszałem niedawno opinię, że te "brzydkie plotki" to nie wymysł naszego wójta lecz zwykłych wiejskich "podłych ludzi". Czy można w to wierzyć? Zacytuje kolejną wypowiedź p. Waligóry z reportażu, który powyżej omawiam: "Nawet, gdyby gmina zdecydowała się sprzedać swoje grunty, to nie pozbędzie się ich po cenie niższej niż rynkowa". Jak myślicie? Po co p. Waligóra o tym mówi? Nie sugeruje tym, że Hermes chce kupić ziemię za cenę niższą niż rynkowa? A po co to sugeruje? Przecież nigdy nie było nawet wstępnej rozmowy na temat zakupu ziemi a co dopiero cena? Proszę Państwa - każdy politolog wie, co to jest propaganda. Pan Waligóra jest politologiem. Za pomocą wszelakich możliwych sposobów promuje się "przyjaciół gminy" i niszczy wizerunek firm, które nie są posłuszne p. Waligórze. Dobrze o tym wiem. Kiedyś też byłem przyjacielem gminy - http://scr.hu/4ej4/5eme4 . Osiągnąłem to jedynym możliwym sposobem na skuteczne prowadzenie działalnosci gospodarczej we Włoszakowicach - kadziłem p. Waligórze... i to MOCNO. Tekstami typu "jest Pan wybitny". W końcu powiedziałem "DOŚĆ"... i niecały rok później byłem już wrogiem gminy... i przestępcą. Chyba każdy w gminie wie, że chciałem kupić gminę i pałac trójkątny... oczywiście z moimi przyjaciółmi przestępcami. Taki artykulik p. Waligóra zamieścił w ABC przy pomocy swojego przyjaciela. Czy kiedykolwiek p. Waligóra zdecydował się zgłosić fakt, mojego OCZYWISTEGO przestępstwa na prokuraturę? Oczywiście, że nie... przecież w niszczeniu wizerunku nie chodzi o pisanie prawdy. Tak właśnie się to dzieje we Włoszakowicach. Dlatego dziś, jak słyszę plotki ze wsi - "Hermes kradnie naszą wodę, a wójt nas chroni"... no to wybaczcie. Tak łatwo w to nie uwierzę. Zanim dojdę do jakichkolwiek stwierdzeń najpierw temat sprawdzę dogłębnie. Temat - w którym jak wspominałem w poście, radni z obozu p. Waligóry w ogóle nie chcą się zapoznawać (p. Waligóra mówi, że pomysł jest zły - to jest zły!). Każda inwestycja i działalność przynosi ze sobą jakieś skutki. Tartak - wycina się dla nich lasy. Palety - hałas. Kartony - lasy+hałas. Woda - hałas + (nie wiem co). Każde przedsięwzięcie niesie ze sobą jakieś niedogodności. Moglibyśmy je wszystkie zlikwidować i przenieść się na bezrobocie. No ale przecież! Hermes powstał w gminie za czasów działania obecnego wójta! Włodarz winien zdawać sobie sprawę z oddziaływania zakładu na otoczenie! To jest teraz (w mojej ocenie) niepoważne, że teraz nagle p. Waligóra zmienił zdanie, zebrał klocki i powiedział "Hermes - już Was nie lubię". Trzeba znaleźć dla nich rozwiązanie... udawanie, że się go szuka nie rozwiąże problemu. Fakt, że przeróżne inwestycje w różny sposób wpływają na otoczenie i mieszkańców jest właśnie powodem, dla którego Stowarzyszenie chce aby gmina przeprowadziła PRAWDZIWE konsultacje społeczne w sprawie wiatraków w Dłużynie i Bukówcu. Tu nie będzie sytuacji, że ten czy też kolejny wójt "obrazi się" na wiatraki bo one jednak przeszkadzają ludziom! One stać będą 30lat!
Od: ~PacMan (Gość) z dnia 2015-02-06 00:16:38
Ja wiem, że wójt rozsiewa famę o szkodliwości hermesu i o tym, że wypija nam wodę. Stwierdzenie to jest tak samo prawdziwe jak opinia, że jezioro Dominickie wyschnie z powodu wytwórni wody. Nie dajmy się negatywnej propagandzie. A co do reszty? Hałas? Przesiąkanie wody z zakładu do gleby? Pamiętajmy, że zakład znajduje się na terenie "NATURA 2000". Nie można tam skrzywdzić ani żuczka ani ptaszka ani myszki. Po prostu, wójt nie lubi greka. Wielu go nie lubi! Co to ma jednak do rzeczy w sprawowaniu władzy samorządowej? Hmmm?
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-05 23:38:45
Do SoSo - ja nie nie oceniam sytuacji z firmą hermes. Tak jak pisałem - nie podjąłem się tego. Oceniam jednak "wielką ściemę" naszego samorządu wokół problemu. Po co ta gadka p. Waligóry jak dobrze wszyscy wiemy... że nasz wójt jest wrogiem HERMES'a. Chce wójt radzić prezesowi - to niech to zrobi - a nie nadaje p. Kuikowi ;)
Od: ~soso (Gość) z dnia 2015-02-05 23:05:34
Adminie, moim zdaniem powierzchownie oceniasz sytuację z firmą Hermes. Jest to przedsiębiorstwo (jak każe inne) nastawione na generowanie jak największych zysków. Jednak specyfika ich działalności powoduje, że dzieje się to kosztem mieszkańców.
Od: ~Eureka (Gość) z dnia 2015-02-05 21:25:05
Wójt inspiruje Sejm do uchwalenia ustawy o przymusowym wykupie ziemi od rolników? Czyżby stare wróciło? Postawiano słupy energetyczne bez odszkodowania, nacjonalizowano małe zakłady, sklepy, opornych wsadzano do kibitek ... na terenie Włoszakowic. Można by rzec "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym ... . Hańba!!!
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-05 14:21:25
Tak czy inaczej drogi skrzydlaty... według naszego włodarza, brakuje Ci zdrowego rozsądku oraz uczciwości ;]
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-02-05 14:09:19
To tak było troszkę na przekór naszemu wójtowi, który uważa, że albo jest człowiek uczciwy i głosuje na niego... albo jest oszustem i głosuje na kogoś innego ;)
Od: Bez skrzydeł z dnia 2015-02-05 14:06:39
Trochę pojechałeś twierdząc, że 40% głosujących stwierdziło, że obecny wójt jest złym wójtem. Nie uogólniałbym, cześć wyborców pewnie głosowała z takim przekonaniem. Ja zaliczam się raczej do osób chcących zmiany i "powiewu świeżości" w gminie. Spojrzenia na cześć spraw w zupełnie inny sposób. Nie przyrównywałbym wyborów do "plebiscytu" stwierdzajacego czy ktoś jest zły czy dobry.

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.
- Wybory samorządowe 2018.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- mike98
- GBrozavetrov
- Brerretymaf
- 667274635
- 2.3 Quad 4 OHC

Facebook