10

Polska to dziki kraj! Włoszakowice są w Polsce!


„Żyjemy w dzikim kraju” – takim sformułowaniem posłużył się jeden z Radnych podczas jednej z sesji Rady Gminy. „Dzikość” ta tyczyła się przepisów, urzędów, procedur i formuł, które utrudniają ludziom życie. Zjawisko te zdecydowanie należy zwalczać, tylko czy będziemy skuteczni jeżeli będziemy wskazywać palcem, że dzikie jest Leszno, Poznań czy też Warszawa? Czy pokazywanie „TO ONI” załatwi sprawę i uzdrowi w końcu nasz kraj z kłopotliwych prawnych procedur? Zdaje mi się, że tak długo będziemy żyć w dzikim kraju, dopóki  każdy samorząd z osobna, każdy polityk, każdy wójt, burmistrz, prezydent, poseł, senator nie zacznie uzdrawiać własnego otoczenia. Będziemy tak długo żyć w dzikim kraju, jak długo nasze najbliższe otoczenie będzie dzikie. Nasz samorząd wszędzie widzi wrogów, wszędzie widzi powody własnych porażek, wszędzie upatruje złe intencje… wszędzie widzi niedoskonałości, jednak siebie uznaje za najdoskonalszą z możliwych instytucji. Nie ma zgody na żadną krytykę, nie ma cienia dyskusji, że wszystko co robią nasi samorządowcy z Wójtem na czele jest czynione doskonale. Na moje wspomnienie (podczas sesji Rady Gminy) i przypomnienie, jak wielkim grzechem jest pycha, kilku niezwykle urażonych Radnych przeświadczonych o własnej racji i doskonałości wstało z krzykiem pełnym protestu. Czy postawa samorządu przepełniona adoracją względem samego siebie jest postawą, która spowoduje, że przestaniemy żyć w dzikim kraju? Gdzie nasz samorząd lokalizuje, widzi problemy i bolączki gminy Włoszakowice? Pytanie raczej powinienem zadać odwrotnie. Gdzie nie widzi! Odpowiem na to pytanie pod koniec postu.

Nasz samorząd wrogów ma wielu, przytoczę kilku:

- Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gminy Włoszakowice

Stowarzyszenie jest wrogiem bo ma czelność krytykować, ma czelność wytykać błędy. Ośmiela się prosić Wójta i Radnych o rozmowę. Jest to w naszej lokalnej społeczności nowość, że ktoś odważył się podnieść głowę i zaczął oceniać sprawy w naszej gminie tak jak one wyglądają w rzeczywistości, a nie tak jakby nasz Wójt chciał aby one wyglądały. To się strasznie nie podoba naszemu samorządowi. Zamiast rozmawiać, próbować naprawiać, zmienić się, przyjąć krytykę i ją przemyśleć, wolą się obrażać, atakować, grozić. Bo przecież… nasz samorząd jest w 100% idealny.

- Leszczyńskie Starostwo

Tutaj spór pomiędzy naszym Wójtem a leszczyńskim Starostą wydaje się być rzeczą oczywistą. Nie chce przytaczać wszystkich dowodów, bo nie starczyłoby dnia aby się z nimi wszystkimi zaznajomić, jednak przytoczę jeden:

 http://leszno.naszemiasto.pl/artykul/631874,leszno-starosta-zasiadl-na-lawie-oskarzonych,id,t.html

Wymowna jest tutaj opinia Starosty na temat naszego włodarza, która tak dobitnie uderza w realia, że muszę ją wręcz zacytować:

„Pozew był absurdalny, a wyrok oczywisty. Odnoszę wrażenie, że wójt ma niski poziom samokrytyki i nie jest w stanie uznać argumentów i racji drugiej strony – mówi Piwoński.

– Nie jest złym gospodarzem, ale najwyraźniej sądzi, że uciekaniem się do prawa rozwiąże każdy problem. Jeśli zaś sam łamie przepisy, to wtedy uznaje, że prawo jest jednak do niczego.”

Czy ktokolwiek w naszej gminie ma  wątpliwości odnośnie sporu toczącego się ze starostwem, a który toczy się od wielu lat na naszą wspólną szkodę? To wszystko wydawało się dla mnie naturalne, bo przez ostatnie lata udało mi się poznać arogancki i konfliktowy charakter naszego Wójta. Uznałem po prostu, że jest to zderzenie charakteru konfliktowego (Wójt) i nieustępliwego (Starosta) i z tego te coroczne kłopoty, które nas dotykają. Dlatego też niezwykle zdziwiłem się, jak podczas jednej z sesji Rady Gminy usłyszałem grom negatywnych opinii kierowanych nie przez jednego Wójta ale przez kilkunastu Radnych Gminy Włoszakowice w kierunku starostwa. Według Radnych starostwo „zapuszcza drogi”, powoduje problemy, komplikuje sprawy, a nawet stawia znaki drogowe tak, aby utrudniać kierowcom przejazd. Pomyślałem sobie wtedy – KATASTROFA! No bo przecież  jeden nienawistny człowiek  może powodować konflikt… ale jeżeli kilkunastu Radnych zauważa problem, to coś w tym chyba musi być, prawda? Przecież to niemożliwe, że kilkunastu radnych jest aż tak mocno ustawionych pod dyktando naszego Włodarza! (tu się jednak chyba mylę) Postanowiłem zatem napisać pismo i skierować je do Starostwa, Wójta, Rady Gminy Włoszakowice. [PISMO LINK] W piśmie nawoływałem wszystkie strony do wyjaśnienia powodów, dla których to nasz Włoszakowicki samorząd wiesza psy na leszczyńskim starostwie. Prosiłem wszystkie strony o wskazanie powodów sporów, wyjaśnienie ich i o dojście do zgody oraz do porozumienia, które będzie w interesie nie tylko gminy Włoszakowice, ale też całego powiatu leszczyńskiego! Po prostu – prosiłem nasz samorząd  o wskazanie tych „złych i okropnych” rzeczy jakie wyrządza nam starostwo, a starostwo prosiłem o wyjaśnienia! Jaki był efekt? Starosta odpisał mi obszernym pismem wyrażającym ubolewanie nad pretensjami radnych z Włoszakowic… oraz wskazał wielostronicowy ogrom inwestycji poczynionych przez jego urząd w naszej gminie. [PISMO OD STAROSTY LINK] Ubolewał też, że nie może spełniać każdego „życzenia” Radnych z każdych gmin, gdyż jest to po prostu niemożliwe. Logiczna odpowiedź! Prawda? Co odpisał nasz samorząd? Nasz samorząd… za przeproszeniem… „wolał udać głupa”. Nasi Radni oraz Wójt stwierdzili, że nie ma podstaw aby uznawać, że pomiędzy gminą a starostwem jest spór, dlatego też moje pismo jest bezzasadne. [PISMO Z GMINY LINK] Taka jest właśnie wola naszego samorządu, naszych radnych, naszego Wójta do szukania zgody, porozumienia i ciągnięcia z tej zgody korzyści dla rozwoju Włoszakowic, Boszkowa czy też całego powiatu. Szkoda! No ale… dlaczego nasz samorząd miałby dochodzić do porozumienia ze starostwem? Przecież nasz samorząd jest w 100% idealny!

- Nadleśnictwo Włoszakowice

 W tym momencie wielu może się zdziwić… i nie dawać wiary. Bo przecież jak samorząd, który tyle zawdzięcza Nadleśnictwu, może mieć do niego otwarte, nieskryte pretensje? Przyznam, że sam się zdziwiłem takiej postawie samorządowców – przypominam jednak, każda z sesji Rady Gminy jest nagrywana. Pretensje Radnych tyczyły się barierek i pachołków stawianych przez Nadleśnictwo Włoszakowice (Lasy Państwowe) na leśnych drogach uniemożliwiając wjazd do lasu pojazdom mechanicznym. Niepochlebne formy wypowiedzi w kierunku Lasów Państwowych sypały się jedne za drugimi. Radni uznawali, „przecież to są nasze lasy!” (bo Państwowe), „niby dlaczego nie możemy na nie wjeżdżać?”, „jeżeli my nie możemy wjeżdżać na drogi leśne, to oni nie mogą wjeżdżać na drogi gminne!”, „jak oni nam utrudniają przejazd, to my im też utrudnimy!”. Przytoczyłem tylko kilka cytatów, pomimo, iż cała „jazda” po Nadleśnictwie Włoszakowice trwała około 10minut. Radni w końcu zdecydowali, że wystosują do Nadleśnictwa pismo. Czy widać tu absurd na pierwszy rzut oka?

  1. Każdy posiadacz prawa jazdy, choćby motoroweru wiedzieć powinien,  że jest USTAWOWY i całoroczny zakaz wjazdu do lasów pojazdów silnikowych. Poruszać się można tylko i wyłącznie po drogach publicznych lub leśnych, które są odpowiednio oznaczone do tego celu (nie można wjeżdżać na drogę leśną, jeżeli jest nieoznaczona)!
  2. Żaden Radny, czy Wójt… nie ma prawa grozić ani zakazywać wjazdu jakiemukolwiek uprawnionemu pojazdowi na drogę publiczną! Jest to naruszenie prawa!
  3. To, że nagle pachołki i barierki zaczęły przeszkadzać naszym radnym, oznacza, iż wcześniej poruszali się tymi drogami łamiąc prawo! Czy jako odpowiedzialni i prawi ludzie sami poddadzą się karze?

Proszę Państwa… tak ostre słowa kierowane były przeciwko Nadleśnictwu, które przekazało gminie park! Nadleśnictwu, które wspiera niemal każdy gminny projekt! Nadleśnictwu, które pomaga spełniać niezdrowe pomysły Wójta w stworzeniu „kurortu narciarskiego” w Boszkowie! Jeżeli i ta instytucja popadła w niełaskę to zatem co człowiek, instytucja czy urząd może zrobić aby zadowolić nasz gminny samorząd?! Co zrobić, co uczynić aby nie być obiektem znienawidzenia? Paść na kolana przed Wójtem i zawołać „AVE”? W tym wszystkim najdziwniejsze jest to, że jeden Radny… może nie znać prawa (może nie mieć prawa jazdy). Jednak na sesji Rady Gminy było 15 Radnych plus kilku urzędników z gminy. Czy to możliwe, że oni wszyscy posiadali tak mizerną wiedzę na temat przepisów obowiązujących w Polsce? Czy to możliwe, żeby 15 Radnych z wielkim przekonaniem, bez cienia wątpliwości stwierdzało, że wina w całości leży po stronie Nadleśnictwa, które zostało skazane za wrednie i intencjonalnie działa na szkodę Radnych? Otóż możliwe – bo przecież nie ma wątpliwości, że nasz samorząd jest w 100% idealny! Przykład Nadleśnictwa pozwala nam budować twierdzenie opisujące pochodzenie przeciwników, wrogów naszego samorządu. Twierdzenie jest proste – „każdy, nawet przyjaciel – jest wrogiem!”

 

Jak zatem budować pogląd na „dzikość” w samorządzie gminy Włoszakowice? W mojej ocenie mieszka u nas bestia… która gryzie wiele rąk. Gryzie rękę, która gani i pokazuje wady, bolączki i negatywne działania Wójta oraz Radnych w naszej gminie (rękę stowarzyszenia). Pogryziona jest również ręka starostwa, która wyciągana jest w imię współpracy i rozwoju Boszkowa jak i całego starostwa. Co najdziwniejsze, gryziona jest również ŁASKAWA ręka, w postaci ręki Nadleśnictwa, która ochoczo współpracuje z gminą Włoszakowice oraz bezinteresownie pomaga w wielu gminnych projektach. Jaka zatem ręka nie jest gryziona? Ręka, która karmi… ręka Wójta. Czy kogoś jeszcze dziwi dlaczego samorząd  jest SZALENIE krytyczny wobec wszystkich instytucji wokół, a nie jest krytyczny wobec własnego Wójta? Nie przychodzi mi nic innego, niż zgodzić się ze stwierdzeniem jednego z radnych. Jeżeli to wszystko faktycznie dzieje się za naszym przyzwoleniem i na naszych oczach, to zdecydowanie „ŻYJEMY W DZIKIM KRAJU!”.

------------------------------------------------------------------------------

Pycha – pojęcie i postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością. Człowiek pyszny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie. Gdy jest wyniosły, towarzyszy mu zazwyczaj agresja. (źródło – wikipedia)

W Kościele katolickim pycha (łac. superbia) należy do siedmiu grzechów głównych. Nadmierna wiara w siebie, swoje możliwości, stanowi obrazę Boga i jego łaski. Zbyt wysoka samoocena jest w tym przypadku prawdopodobnie kompensacją wcześniejszego poczucia zranienia i poniżenia, o których jednak nie chce się pamiętać. Uważa się, że jest to grzech, z którego powstają wszystkie inne.(źródło – wikipedia)


Komentarze
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2014-07-16 12:14:05
Dobrze! Kończmy już z tą "dogofobią"! Bo to zaczyna być niezdrowe ;)
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2014-07-16 11:41:06
Może i masz rację. Powinniśmy jednak zostawić te psy. Obrońcy praw zwierząt mogą się nas doczepić. W końcu "pies to największy przyjaciel człowieka".
Od: ~Daniel (Gość) z dnia 2014-07-16 09:45:46
Buahaha... Max o czym ty mówisz? Tam same sztuczne szczęki są!! :D To są ratlerki, które robią wiele hałasu ale trzęsą się ze strachu chowając się za psem baskervillów, któremu wydaje się, że wszystko wie, wszystko może i jest nietykalny (pycha to doskonałe określenie). Czy ktoś wierzy, że którykolwiek z radnych stając przed starostą lub nadleśniczym nie rozpłacze się błagając o wybaczenie?
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2014-07-16 09:07:41
Najpierw dentysta. Trzeba te długie kły wyrwać. Wściekły pies bez kłów nic nikomu nie zrobi. Co najwięcej to powarczy.
Od: ~obserwator (Gość) z dnia 2014-07-15 22:58:23
kwarantanna i problem z głowy,tylko co dalej.hehhhe
Od: ~Daniel (Gość) z dnia 2014-07-15 09:26:23
Ciekawe... czy to możliwe aby radni zarazili się wścieklizną od wójta? Czy na tym stadium choroby, jest ona wciąż uleczalna?
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2014-07-14 12:26:54
Moje pytanie było retoryczne... choć z maleńką dozą nadziei, że się mylę... :(
Od: ~Mati (Gość) z dnia 2014-07-14 11:29:37
Skoro "coś" gryzie rękę, która "to coś" karmi, to może trzeba się tego pozbyć? :> Może wyborcy wykażą się zdrowszym niż dotąd rozsądkiem? O ile alternatywa nie okaże się gorsza.... Szanowny Adminie - pytasz czy radni znają prawo? Jeżeli pytanie nie jest retoryczne to odpowiem - W ŻADNYM WYPADKU! Prawa w tym kraju nie znają nawet Ci, którzy je stanowią ani Ci którzy je w jakiś sposób egzekwują - np. urzędnicy, którzy nauczeni są wyłącznie powtarzalnych procedur. Prawdziwy problem pojawia się dopiero wówczas, gdy 'zmusimy' urzędnika do czegoś "ponad standardowego" - w większości wypadków wywoła to lęk i przerażenie :)
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2014-07-12 18:46:27
Myślę, że trzeba ich o to zapytać ;)
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2014-07-12 13:34:02
Pytanie! Po co radni wjeżdżali do lasu? Podobno te bramki stawiają przeciwko złodziejom! Czy aby Radni wiedzą, że wywożenie z naszych (państwowych) lasów drewna jest nazywane kradzieżą i jest niezgodne z prawem?

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.
- Wybory samorządowe 2018.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- mike98
- GBrozavetrov
- Brerretymaf
- 667274635
- 2.3 Quad 4 OHC

Facebook