10

POZOSTANIE OBRAŻONY! Finał sprawy sądowej autora strony wloszakowice.org oraz reportera gazety "ABC" Jacka Kuika.


(Zdjęcie tytułowe przedstawia p. Jacka Kuika na jednej z sesji Rady Gminy Włoszakowice przy stoliku oznaczonym „Pracownicy Urzędu Gminy Włoszakowice”.)

Jakiś czas temu wspominałem Wam o moich „sądowych problemach” które przechodziłem z pracownikiem leszczyńskiej gazety „ABC”. Dla przypomnienia – wyrokiem z dnia 24 stycznia 2017 roku Sąd Rejonowy w Lesznie odrzucił roszczenia Jacka Kuika wobec Jakuba Mąkowicza, autora strony wloszakowice.org. Pan Kuik oczekiwał przeprosin oraz kwoty 16tyś PLN zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych, czego w jego mniemaniu dopuściłem się zadając mu w sposób publiczny pytanie o wysokość kosztów jakie ponosi gmina Włoszakowice w wyniku współpracy z Jackiem Kuikiem. Powód obraził się również o to, że dopuszczając się oceny jego pracy mówiłem wprost o braku obiektywności, stronniczości oraz otwartym wsparciu dla lokalnych włoszakowickich władz samorządowych – nawet podczas wyborów samorządowych. Reporter gazety „ABC” uznał, iż autor wloszakowice.org pytaniami o wysokość kosztów jakie ponosi gmina Włoszakowice „przykleja mu łatkę reportera, który pisze artykuły za pieniądze”. Jak uznaje, jest to największa obelga jaka może być skierowana wobec obiektywnego reportera. Ja zaś uznawałem, że czytelnicy mojego bloga oraz gazety „ABC” mają prawo do własnej oceny tego, czy rozmiar współpracy gminy Włoszakowice oraz sympatia p. Kuika wobec Wójta Gminy Włoszakowice może mieć wpływ na jego reporterską obiektywność. Jacek Kuik oczywiście nie zgodził się z wyrokiem sądu w Lesznie dlatego też wystosował apelacje do Sądu Okręgowego w Poznaniu. „Groził” nawet sądowi, że dołączy do jakiegoś stowarzyszenia skupiającego ludzi „poszkodowanych” przez wyroki sądów. Nie wiem co to mogła być za organizacja gdyż żadna jednak go w tej sprawie nie wsparła. Kolejny niekorzystny dla Kuika wyrok został opublikowany 31 sierpnia 2017, apelacja została odrzucona zatem wyrok jest prawomocny a powód musi zwrócić Jakubowi Mąkowiczowi kwotę około 4,2tys PLN. Jako, iż wyrok jest prawomocny a ja już nie jestem stroną sporu (spór został rozstrzygnięty) to myślę, iż winienem Wam jestem przedstawić kilka faktów z przebiegu tego niecodziennego procesu.

Oto cytaty z uzasadnienia wyroku sądu, które być może w sposób skrótowy przedstawią Wam wynik rozprawy:

(..)Jacek Kuik jest dziennikarzem regionalnej gazety „ABC”, w której relacjonuje wydarzenia z terenu gmin Włoszakowice i Święciechowa. Jest także autorem i wykonawcą projektu „Boszkowo 2020” , który w części – jako tekst sponsorowany – został sfinansowany przez Gminę Włoszakowice. Powód od wielu lat zna osobiście Wójta Gminy Włoszakowice – Stanisława Waligórę i bardzo go ceni.

(…)

Jak wynika z materiału dowodowego zebranego w sprawie, w szczególności z zeznań stron, powód Jacek Kuik przed opublikowaniem artykułu prasowego na łamach gazety „ABC” nie dopełnił staranności dziennikarskiej i nie wysłuchał wszystkich stron sporu, sprawdzając wiarygodność informacji tylko u Wójta Gminy Włoszakowice, a całkowicie pomijając kontakt z pozwanym.

(...)

W ocenie Sądu informacje zawarte we wpisach pozwanego służą realizacji prawa do rzetelnego informowania, jawności życia publicznego, kontroli i krytyki społecznej poza wpisem ile kosztuje gminę przyjaźń z powodem, czy ile zarabia we Włoszakowicach.

(…)

Nie bez znaczenia jest, iż blog internetowy, w którym zamieszczono wpisy, w których powód upatruje naruszenia swych dóbr osobistych ma za zadanie rozpowszechnienie informacji i idei dotyczących spraw wzbudzających publiczne zainteresowanie mieszkańców Gminy Włoszakowice i nałożenie na autora bloga obowiązku zapłacenia nawet stosunkowo niewielkiej – a tym bardziej żądanej przez powoda – kwoty mogło by prowadzić do wyeliminowania potrzebnej przecież społecznie krytyki.

Nie okręcałem przed sądem „kota ogonem” i wciąż podtrzymywałem swoją opinię dlatego też zadaniem sądu okazało się sprawdzić czy mam rację zarzucając Kuikowi brak reporterskiego profesjonalizmu i czy rzeczywiście swoimi wypowiedziami naruszyłem jego dobra osobiste. Sąd faktycznie uznał, że nie powinienem zarzucać p. Kuikowi, że pisze artykuły za pieniądze… ale jako, iż sam powód przyznał, iż jego działalność reporterska nie rozwijałaby się tak sprawnie gdyby nie wsparcie finansowe pochodzące z budżetu gminy Włoszakowice – argument „pieniędzy” sąd zaliczył do kategorii „drobnych złośliwości”. Kuik stwierdził, że Wójt Waligóra przeznacza pieniążki podatników na jego projekty „bo jest dobrym wójtem”. Wymienił przy okazji nazwiska samorządowych kontrkandydatów z roku 2014 czyli p. Głuszak oraz p. Mańczaka jako „złych wójtów (potencjalnych) – bo oni nie przeznaczyliby środków na jego osobiste reporterskie projekty”. Jak widać, bardzo mało skromny reporter uznał, że Wójt Waligóra zna się na wartościowych ludziach, dlatego „odkrył” go jako zdolnego dziennikarza przeznaczając na jego pomysły pieniążki podatników z gminy Włoszakowice. Sielanka samozachwytu skończyła się gdy Kuik niemal doprowadził do kłótni z sędzią, spierając się o własny profesjonalizm…. był taki zły, że miałem wrażenie, że zaraz zacznie pluć na wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają. Sąd wyrażający zdziwienie nad stosunkiem doświadczonego już przecież „w branży” dziennikarza do wykonywania własnych obowiązków wyrażał swoje wątpliwości. Pamiętam jak sędzia próbując przemówić do Jacka Kuika w „ludzki sposób” i próbując nieco załagodzić jego furię powiedział „Panie Kuik, nasze oba zawody winna cechować obiektywność. Bez tego ani ja nie będę dobrym sędzią ani Pan dobrym dziennikarzem. Zatem jak mógł Pan napisać w gazecie „ABC” reportaż bazując tylko na części faktów a zupełnie ignorując fakty pozostałe. Jak mógł Pan rzetelnie opisać spór bazując na relacji tylko jednej strony sporu?” W tym momencie sędzia wziął do ręki książkę i kontynuuje dalej „ Panie Kuik, to jest tak jakby Pan pisał czyjąś historię jedynie na podstawie kilku stron w tej książce, które Panu przedstawię, a całą resztę ukryje. Czy to jest w Pana opinii obiektywizm oraz dziennikarski profesjonalizm?”. Pan Kuik niestety do końca nie dał się przekonać sądowi (i pozwanemu), że być może gdzieś w swojej pracy się zagubił i popełnił błąd.

Z jeszcze gorszej strony p. Kuik pokazał się przedstawiając sądowi swoje „teorie spiskowe” na temat „zorganizowanych grup przestępczych” na terenie gminy Włoszakowice, do których według niego należę również ja. Niestety Pan Jacek Kuik nie potrafił w żaden sposób przybliżyć nam tej „przestępczej grupy”… to co robią, czego chcą, czym się zajmują i kto (oprócz mnie) do tej grupy należy. Opowiadając o tych wszystkich fantazjach, był tak wzburzony, że stał przy mównicy (1,5m ode mnie) w przykucniętej pozycji jakby chciał na mnie za moment skoczyć. Wyobraźnia Pana Kuika poszła tak daleko, że w pewnym momencie nawet mój bogu ducha winny mecenas stał się w jego oczach kombinantem i oszustem, tylko dlatego, że mnie reprezentował w sądzie. Tutaj pomyślałem sobie, że reporterski obiektywizm dziennikarza, który powinien przedstawiać ludziom fakty sięgnął totalnego dna. Myślę, że to samo zauważył sąd, gdyż w tym momencie zaczął usilnie przypominać Kuikowi o możliwości zawarcia ugody (i oszczędzenia sobie wstydu - przez cały okres procesu oferowałem ugodę – możliwość odstąpienia od procesu). Ja przynajmniej uznałem, że w tym momencie Kuik całkowicie się pogrążył i dał sądowi obraz jakości swojej pracy. Przecież jak ktoś, kto spełnia „myślenie życzeniowe” Wójta Stanisława Waligóry, a który to życzy sobie ze wszystkich sił aby wszyscy jego „krytycy” okazali się zbrodniarzami, może nazywać się profesjonalnym, obiektywnym dziennikarzem? Przecież informacja – nawet ta bardzo nieobiektywnie przedstawiona jest bardzo DALEKA od wymyślanych z p. Waligórą teorii spiskowych na temat przestępczych działań jego przeciwników! Dlaczego Pan Kuik nie zorientował się jeszcze, że jest narzędziem w rękach Waligóry?! Przecież jeżeli wrogowie lokalnej, włoszakowickiej samorządowej władzy nie są przestępcami – cóż z tego? Czy to jest ważne? Potrzebne są jakieś wyroki? Dowody? NIE!! Ważne jest to w co uwierzą i co pomyślą ludzie! A kto nie uwierzy temu, co napisane jest w szanowanej regionalnej gazecie „ABC”? Do tego właśnie „posłużył” Pan Kuik. Wyrok sądu świadczy o tym, ze reporter z dużym doświadczeniem poświęcił dla p. Waligóry reputację, na którą pracował całe swoje życie. Pewnie dlatego podczas rozprawy apelacyjnej w Poznaniu, p. Kuik niemal rozpłakał się prosząc sąd o przyznanie mu racji i obalenie wyroku sądu z Leszna, gdyż w przeciwnym razie jego kariera jako reportera będzie w Lesznie skończona. Ja bym tutaj Panie Jacku od razu takich przyszłościowych spraw nie rozsądzał. Telewizja, radio, gazety i wszelkie inne media są pełne nieobiektywnych i przychylnych „odpowiednim politykom” dziennikarzy. Nikt jakoś ich z tego powodu zwalniać nie chce. A nawet gdyby okazało się (broń Boże), że straci Pan pracę w gazecie „ABC” to sądzę, że Włoszakowickie wydawnictwo gazetki „Nasze Jutro” przyjmie Pana z otwartymi ramionami… tutaj jako reporter z pewnością będzie mógł Pan spełniać swoje wszelkie marzenia oraz fantazje.

Nie muszę przepraszać Pana Kuika lecz być może powinienem mu podziękować. Panie Jacek Kuik – DZIĘKUJE PANU!! Za własne pieniądze (w sumie blisko 10tyś PLN) zrehabilitował mnie Pan w oczach czytelników gazety „ABC”. Wreszcie ktoś powiedział Panu, że tak nie pracuje profesjonalista. Uzmysłowił nam Pan pokazowo jak p. Waligóra potrafi współpracować z wybranymi dziennikarzami tak, by sposób tylko dla niego odpowiedni przedstawiane były informacje. Tym samym Panie Kuik publicznie się Pan ukarał za swoje reporterskie błędy w stopniu takim jakim bym nigdy od życia nie wymagał. Zatem uważam Panie Jacku, że jesteśmy kwita i wybaczam Panu wszelkie przewinienia jakich się Pan w moim kierunku dopuścił. Jednak uważam, że powinien Pan przeprosić również inne osoby „poszkodowane” Pana błędami. Choć jak znam życie, Pan pewnie przeprosi tylko wójta Waligórę, bo tym procesem zrobił Pan wstyd nie tylko sobie lecz również jego osobie. Mimo wszystko mam nadzieje, że zrozumie Pan swoje przewinienia, weźmie z nich nauczkę i zacznie pracować z poszanowaniem zawodu, który Pan reprezentuje. Jak już się Pan pewnie zorientował, dziennikarz „ABC” nie jest od tego by bezkrytycznie chwalić Wójta Waligórę i skupiać się na jednostronnych i nieobiektywnych obelgach kierowanych w jego przeciwników. Wójt Waligóra ma we Włoszakowicach urzędników/dziennikarzy których zatrudnia, którzy napiszą dla niego artykuły na zlecenie. Jeżeli Pan się za takowego nie uważa, to proszę się tak nie zachowywać. Jeżeli dziennikarz nie szanuje swojego zawodu, to jak czytelnicy mogą go szanować? 


Komentarze
Od: ~Edek z fabryki kredek (Gość) z dnia 2017-09-11 10:37:34
Chętnie wynajme to mieszkanie!Kazde pieniadze zapłace.Jestem ciekawy ile Pani Monika płaci za wynajem?
Od: ~o co tu chodzi (Gość) z dnia 2017-09-10 20:13:48
Gmina buduje mieszkanie specjalnie dla Moniki w ośrodku gminnym w Boszkowie i jeszcze na stronie Urzędu tłumaczą nam - głupim wyborcą i głupim radnym potrzebę tego wydatku po sezonie i jeszcze wiadomo ,że chodzi tu o Tą MONIKĘ . Mam pytanie czy to aby nie będzie GARSONIERA WÓJA.
Od: ~Taki Morał (Gość) z dnia 2017-09-10 16:38:12
Pan Jacek będzie miał nauczkę ,zanim coś teraz napisze 2 razy sie zastanowi !!!!
Od: ~zorientowany (Gość) z dnia 2017-09-07 13:44:33
Jurny Stasiu posługuje się swoimi kukiełkami nie od dziś. Wszyscy wokoło niego to wiedzą. Zastraszanie, szantażowanie i przekupywanie to metody działania miejscowego dyktatora.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2017-09-06 08:54:07
Chętnie wezmę udział w dochodzeniu mającym odkryć "Włoszakowicką, zorganizowaną grupę przestępczą". Panie Kuik! Do dzieła! Uważam, że będzie.... śmiesznie!!
Od: ~do Admina (Gość) z dnia 2017-09-06 06:55:42
Jak spotkacie się przy kawie z p.Kuikiem to wyjaśnijcie lub pokażcie tą grupę łotrów i przestępców -która tak przeszkadza Stanisławowi Niewiernemu z gminy w sprawowaniu smowolnej władzy. Ciekawe czy wyrok ukarze się w NJUTRO lub na stronie gminy - p.redaktor pozna teraz oblicze wójta dwulicowca , inne pierdoły są pokazywane bardzo stronniczo.
Od: ~egon (Gość) z dnia 2017-09-05 20:12:23
kogo obchodzi abc? Niski poziom jakości... poczytności... wiarygodności. Za dużo się pozwala takim ludziom jak JAC.
Od: ~adam (Gość) z dnia 2017-09-05 17:03:21
Cała sprawa jest po prostu głupia od samego początku. Narzekamy na przewlekłość postępowań sądowych, bo sądy właśnie takimi pierdami muszą się zajmować. Wprawdzie w Ameryce procesują się dosłownie o wszystko, ale to kraj rządzony przez prawników, z sądami całkiem inaczej zorganizowanymi niż u nas. Najgorsze jest to, że te nowe pseudoreformy ani trochę tego nie poprawią.
Od: ~Obywatel (Gość) z dnia 2017-09-05 16:53:49
No to na bank mamy nowego redaktora naszej lokalnej gazetki, bo w abc jest już spalony raczej :-)
Od: ~do JAC (Gość) z dnia 2017-09-05 16:43:38
Jacek - czy jest ci choć odrobinę wstyd? A może tym razem twoja teoria spiskowa obejmuje również i sędziów?? Oni też są "w grupie przestępczej"?? Napisz o tym artykuł... wydrukują go pewnie w jakiejś gazecie o UFO.

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- 2.3L Quad HO DOHC
- dzik
- 4600 V8
- k.k.w.
- Grand Am

Facebook