21

Petycja o której nic nie wie UG Włoszakowice a o której media piszą już kolejny raz.


 

Temat petycji tym razem trafił na łamy Panoramy Leszczyńskiej w dzisiejszym wydaniu. Powoli zaczyna być widać,  że urząd gminy wije się i kręci aby z pomysłu przeniesienia dzieci z klas 1-3 do „dużej szkoły” jakoś się wykręcić i nie przyznać się,  że był to plan nieprzedyskutowany społecznie, niemądry i ryzykowny dla wszystkich … i byleby się z tych zamiarów wycofać nie uznając własnej winy. Najlepiej by było jakby cały ten proces przenoszenia dzieci przebiegł po cichu, bez rozgłosu bez kłopotu… a gmina mogłaby stwierdzić „no przecież nikt nie protestował!”. No ale niestety… dobre czasy dla samowoli gminy się skończyły. Gmina najpierw wpadła na pomysł przeniesienia dzieci z klas 1-3 do dużej szkoły, a teraz myśli nad powodami,  dla którego chciała to zrobić. Na początku były to oszczędności no i niż demograficzny (dane z  artykułu z gminnej strony), potem w wywiadzie dla radia Elka Wójt stwierdził,  że powodem tej decyzji jest czysta ekonomia, no i w ogóle że separowanie dzieci od dorosłej młodzieży to rzecz sztuczna a na koniec jednak urząd gminy stwierdził,  że powodem jest duża liczba dzieci przedszkolnych,  których liczba w nadchodzącym roku jest duża. Cóż… stwierdzić można jednoznacznie,  iż pomysł ostatni jest najodpowiedniejszym z punktu widzenia populistycznego podchodzenia do prowadzenia władzy. Bo otóż… dla porównania… po co mówić komuś,  że ma się auto zasilane gazem LPG bo to jest tańsze w eksploatacji… jak można po prostu powiedzieć,  że jeżdżę na LPG bo to jest EKOLOGICZNE. Nie jest taka wypowiedź przyjemniejsza dla ucha i dla słuchacza? Pomijam fakt,  że przedszkole niejednokrotnie odmawiało przyjmowania przedszkolaków z powodu zbyt dużej liczby przedszkolaków i jakoś ani Wójt ani władze gminy się tym za bardzo nie przejmowały. Ale przemyśleć trzeba jednak jedno. Dlaczego w budynkach przedszkolnych nie ma być miejsca dla nowoprzyjętych dzieci? 6latki zaczynają edukację w szkole podstawowej, jest dla nich miejsce w „małej szkole”, jak sam UG Włoszakowice na swojej stronie internetowej przyznaje – zwolniły się tam dwa lokale po najemcy. I Pan Podinspektor chyba coś o tym wie… Okazuje się zatem,  że w budynkach przedszkolnych zamiast trzech roczników, przebywałyby dwa roczniki. Być może o czymś nie wiem albo nie zostałem poinformowany – ale na „chłopski rozum” jak w przedszkolu zabraknie „starszaków” bo będą już pierwszoklasistami… to przedszkole będzie mogło przyjąć o 100% dzieci więcej niż przyjęło w zeszłym roku i powinno być na to miejsce. Najbardziej jednak w artykule w Panoramie Leszczyńskiej załamuje mnie nieprawda głoszona przez jednego z urzędników gminnych. I mówię to z pełną odpowiedzialnością. Jak rozmawiać z człowiekiem… o ważnych sprawach,  który publicznie nie wstydzi się (delikatnie mówiąc) głosić nieprawdę? Jak można stwierdzić,  że nikt z gminą się nie kontaktował i nikt problemu gminie nie zgłaszał? Drodzy Państwo… wiadomość elektroniczną z pytaniami odnośnie przenosin dzieci z „małej” do „dużej” szkoły wysyłałem do gminy już 6lutego tego roku. Wysłałem tą wiadomość bezpośrednio pod adres p. Wójta Stanisława Waligóry oraz pod adres ogólny gminy Włoszakowice. Tego,  że p. Wójt moją wiadomość otrzymał jestem przekonany… ponieważ krótki czas po wysłaniu tego zapytania otrzymałem odpowiedź,  iż zostałem przez Wójta „zablokowany” czyli dodany na czarną listę nadawców, czyli,  że była to moja ostatnia wiadomość jaką mogłem wysłać do p. Wójta.  14marca 2013roku za namową kilku osób i w wyniku ignorancji p. Wójta zorganizowałem petycję.  O petycji pisałem  i informowałem w wiadomościach elektronicznych wysyłanych 23.03.2013 do radcy prawnego urzędu gminy oraz na adres ogólny gminy, 04.04.2013 oraz 12.04.2013 pod adres Pana Wodawskiego (podinspektor ds. edukacji) oraz pod adres ogólny gminy. Ponadto 11.04.2013 z p. Wodawskim rozmawiałem osobiście podczas zebrania wiejskiego w Bukówcu i pytałem go między innymi o to dlaczego nie odpowiada na wysyłane przeze mnie wiadomości. Zapraszał mnie wtedy na spotkanie u niego w pracy, ale pomimo,  iż zostawiłem mu mój numer telefonu oraz przypominałem się wiadomościami elektronicznymi  nigdy na oficjalne spotkanie nie zostałem zaproszony. Ponadto – 12.04.2013 pocztą tradycyjną, listem poleconym poinformowałem Przewodniczącą Rady Gminy o prowadzonym proteście. 18kwietnia 2013 roku rozmawiałem z p. Dyrektorem Tadeuszem Górnym w rozmowie telefonicznej, tłumacząc mu,  iż mój udział w organizowanym przez szkołę spotkaniu powinienem uczestniczyć gdyż jestem jednym z organizatorów petycji i reprezentuje tym samym około 300 podpisów. Odnośnie możliwości edycji oraz zapytania odnośnie poprawności treści w artykule z dnia dzisiejszego czyli 25kwietnia, reporter tygodnika Panorama Leszczyńska kontaktowała się ze mną 23kwietnia. Czyli nie ma tutaj mowy o tym,  że tekst mógł być nieaktualny. A mimo to… w tekście,  który czytam widzę tak wierutne nieścisłości (chciałem użyć dużo gorszego wyrażenia). Zacytuje tutaj stwierdzenie p. podinspektora „Nikt z rodziców oficjalnie tego problemu nie zgłosił: ani w rozmowie z przedstawicielami gminy, ani w szkole nie zgłaszano do tej pory takich wątpliwości.” Nikt z rodziców? To kim ja jestem? Być może p. inspektor wie coś więcej ode mnie… i uznał,  że nie jestem ojcem własnego syna? A co z innymi organizatorami petycji,  którzy jako rodzice w szkołach próbowali bezskutecznie dowiedzieć się czegokolwiek o przenosinach ich dzieci do „dużej szkoły”? Zastanawiam się zatem, bo w takim obrazie sytuacji – nawet jak dojdzie do jakiegoś spotkania organizatorów petycji z urzędnikami gminnymi lub gminą… Jak prowadzić z nimi rzeczową oraz konkretną rozmowę opartą na rzeczywistości i na faktach? Cała ta sprawa jest ze strony gminy mieszana, gmatwana… powód przenosin dzieci z powodów ekonomicznych został zmieniony na powód populistyczny… Informacja o prowadzonej petycji,  która wysyłana była do gminy wielokrotnie „nigdy nie dotarła”… Coraz bardziej poznaje sposób prowadzenia gminy we Włoszakowicach… po prostu tracę wizję i sens w prowadzeniu jakiejkolwiek rozmowy z Wójtem i jego niektórymi urzędnikami,  bo wychodzi na to,  że w gminie nie chodzi o to aby robić coś dobrze i robić coś dla nas, zaś chodzi o to,  żeby jak coś robić to robić na siłę nie licząc się ze zdaniem mieszkańców, robić to nie ważne z jakiego powodu (powód zawsze się znajdzie, jak nie niż demograficzny… to wyż demograficzny) i robić to nie bacząc na społeczne koszty oraz zagrożenia. Niedawno rozmawiałem z jednym z moich wieloletnich przyjaciół, który również jest mieszkańcem Włoszakowic. Opowiadałem mu o tym co dzieje się u nas w gminie… odpowiadał mi „Nie wierzę, mamy przecież demokrację i XXI wiek. Niemożliwe aby takie sytuacje miały miejsce.” Szczerze Wam powiem… jakbym sam się sprawami gminy i metodami jakimi się posługuje p. Wójt nie zainteresował i nie poświęcił na to sporo czasu (a robię to może od roku)… to sam bym nie uwierzył! Jeżeli Wy wciąż nie wierzycie? To wcale się Wam nie dziwie… bo to przecież „niemożliwe”!! Nie dziwię się… bo rok czy dwa lata temu też bym nie uwierzył!! I zresztą czy się tego wstydzę czy nie… sam oddałem głos na aktualnego Wójta w ostatnich wyborach samorządowych.


Komentarze
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-05-15 16:31:24
Hej. Przyznam szczerze że po przeprowadzonej ostatnio petycji... wpadłem w małą załamkę. Nie tylko za sprawą Wójta i jego "informacyjnej polityki chaosu i dezinformacji". Próbowałem rozmawiać o sprawie z kilkoma radnymi... dwóch chciało rozmawiać ale tylko "nieoficjalnie" a jeden chciał rozmawiać oficjalnie... ale jakoś nigdy się mi nie udało z nim spotkać, pomimo jego obietnicy. Trudno widzieć iskierkę nadziei kiedy to gołymi oczami widać dziwny ustrój budowany w naszej gminie a który daleki jest od demokracji... A niestety dzieje się to za przyzwoleniem i akceptacją radnych. Jeżeli jest jakikolwiek radny w naszej gminie który nie boi się oficjalnie rozmawiać o trudnych sprawach toczących się w naszej gminie to poproście go o kontakt ze mną! / Jakub Mąkowicz / Tematów? Tematów mam wiele... opisywanie komedii i wyśmiewanie absurdów autorstwa naszego Włodarza jest dużo łatwiejsze niż problem który chcieliśmy rozwiązać poprzez petycję. Łatwiej pisać o absurdach... niż starać się je zwalczyć. Zbieram się powoli na duchu... i próbuje znów uwierzyć że walka z wiatrakami ma jakikolwiek sens...
Od: ~zizu (Gość) z dnia 2013-05-11 19:34:36
Admin gdzie Ty sie podziewasz? Masz już wakacje? Czekam na jakies nowe tematy, co Cie zaintrygowało w naszej gminie? Może teraz coś na plus?
Od: ~Zygmunt (Gość) z dnia 2013-05-11 11:13:11
Co to Admin nic się tu nie dzieje .Zabrakło ci tematów.Czekamy na dalsze ciekawe posty.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-05-07 18:15:36
No cóż Lolek... celnie to ująłeś... :) Chociaż w powód rezygnacji z pomysłu bym za bardzo nie wierzył. Zapewne mają kilka wersji... każda odpowiedniejsza na inną właściwszą okazję. Za kilka dni streszczę spotkanie w Szkole. Na razie zbieram siły no i czekam na odpowiedź z gminy w sprawie petycji... no i na opinię kuratora oświaty odnośnie wspaniałego pomysłu naszego Władcy.
Od: ~Lolek (Gość) z dnia 2013-05-07 17:59:34
Na wloszakowice.pl pojawiło się sprawozdanie ze zebrania rodziców ZSO Włoszakowice. Podinspektor ds. oświaty napisał, że wycofano się z przenosin z powodu wymagań sanepidu i reformy MEN dotyczących sześciolatków. Czy to prawda? Czy tak to przedstawiono na spotkaniu? Jeśli tak, to nikt celniej nie strzeli sobie w stopę jak nasi urzędnicy. Spójrzmy na to w ten sposób, urząd gminy organizuje spotkanie z rodzicami, ale chwilę przed nim orientuje się, że tych dzieciaków nie można jednak przenieść. Dlatego na spotkaniu, wysłuchują obaw rodziców i na następny dzień wydaje oświadczenie, że po zapoznaniu się ze stanowiskiem rodziców obecnych na spotkaniu postanawiają się wycofać się z tych planów. Myślę, że pewnie wielu z nas taki scenariusz by zadowolił. Jednak nie! Oni są perfidnie szczerzy, najpierw marnują czas rodziców, a teraz bez owijania w bawełnę ogłaszają, że i tak w dupie mieli zdanie rodziców, a powstrzymały ich tylko zmieniające się przepisy.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-05-06 08:44:07
Dziękuje Wam za miłe słowa!! :) Weekend się skończył... zatem wracam do "twórczości"! :)
Od: ~El Chico (Gość) z dnia 2013-05-05 12:34:01
Dołączam się z podziękowaniami do komentarza Dory :) i również życzę wszystkiego dobrego wszystkim komentującym. Pozdrawiam serdecznie :)
Od: ~Dora (Gość) z dnia 2013-05-05 09:38:22
Witam!mam kontakt z wieloma osobami, którzy wiedząc o petycji mówili:dajcie spokój , sprawa i tak jest przegrana....,wójt zrobi co zechce..., nie będzie słuchał...itp.Sposób w jaki potraktował rodziców na zebraniu w sprawie przenosin klas 1-3,pokazuje,że chyba mieli racje ale mylili się w jednym:z wójtem można wygrać,jeśli znajdzie się ktoś odważny i kto potrafi powiedzieć\" NIE\"absurdalnym pomysłom.Oczywiście mam tu na myśli Ciebie Admin.W imieniu rodziców i osób które podpisały petycje i przede wszystkim dzieci chciałabym Ci bardzo podziękować za trud jaki włożyłeś w tą sprawę,za zaangażowanie i wytrwałość mimo głupich komentarzy osób,którzy tak na prawdę nie mają nic mądrego do powiedzenia(nie przejmuj się nimi!).Dobrze ,że podjąłeś walkę ,bo pewnie skończyłoby się inaczej gdybyś się nie odezwał pierwszy.Ogromne dzięki i wielki szacun!!!!!!Życzę Ci dużo zdrowia i spokoju żebyś miał siły pisać prawdę i pokazywać ją nam mieszkańcom którzy myślą że prawdy dowiedzą się z tylko z miesięcznika,,Nasze jutro\".
Od: ~zizu (Gość) z dnia 2013-05-02 19:22:15
Do pioruna ciężkiego, urzędnicy w gminie pracuja dla nas i za nasze pieniądze. Jak można tak sie zachowywać? Co oni sobie wyobrażają? Kim sa?
Od: ~tk (Gość) z dnia 2013-04-30 21:23:59
To Wójt się pewnie ubawił, że ludziska w gminie się ekscytują jego pomysłami. Wasza opinia i petycja nie poszła na marne, ale wydaje mi się że Władze Gminne zakpiły z mieszkańców ... Tak sobie jeszcze pomyślałam, że jest sporo Rodziców, którzy mają dzieci i w "małej" i w " dużej" szkole, ciekawe co oni sobie myślą o tym wszystkim ... małe dzieci mały problem, a duże duży ???? Ciekawe jak się czują jak przeciwnicy przenosin widzą większe zło w dużej szkole .
Od: Maja z dnia 2013-04-30 20:51:30
Ja również uczestniczyłam we wczorajszym spotkaniu, jestem zdegustowana podejściem urzędu gminy do rodziców, prawie 2 godz. dyskutowaliśmy o planach, które jak się okazuje nie miały w ogóle wejść w życie, może człowieka szlag trafić jak widzi taki brak szacunku do czasu zebranych i do samych zebranych. Cieszy fakt, że nie będzie przenosin dzieci ale sposób w jaki nam to przekazano karygodny!!!! Załamuje mnie również niska frekwencja rodziców na zebraniu, ja nie wiem czy ludzie sa aż tak obojętni na los swoich dzieci? Przecież tu nie chodziło o to czy dzieci będą mieć od września pomarańczowe czy niebieskie mundurki ale o to w jakich warunkach i z kim się będą uczyć.....Jak dla mnie to bardzo ważny problem ale jak widać po wczorajszym zebraniu dla wielu nie....
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-04-30 20:10:10
Jak czytam komentarz pod artykułem ze strony Panoramy Leszczyńskiej... to stwierdzam że jestem zbyt nadgorliwym moderatorem! :D http://panorama.media.pl/content/view/468306/
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-04-30 14:36:29
Admin BRAWO!!!! Ja bym się nie tylko cieszył dlatego że petycja się udała. Ale też również z równouprawnienia w naszej kochanej miejscowości. Otóż okazuje się że Wójt nie tylko Ciebie ignoruje olewa i traktuje jak "pionka". Taki sam stosunek ma do całej reszty mieszkańców... co właśnie udowodnił!! :D Dobre podejście prawda? Nie ma równych i równiejszych... demokracja!
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-04-30 14:01:45
Wiecie... mnie po prostu BOLI że przez cały okres prowadzenia petycji nikt ze strony gminy nigdy nie podszedł do nas poważnie. Albo udawali że nikt się z nimi nie kontaktował albo chcieli rozmawiać ale tylko nieoficjalnie. Dodatkowo chaos informacyjny, codzienne zmienianie zdania, codzienne zmienianie powodów dla których trzeba przenieść dzieci do dużej szkoły wprawiało ludzi w zakłopotanie i zagubienie. A jak jeszcze zarzucono nam (organizatorom petycji) kłam na łamach strony internetowej urzędu gminy i na łamach lokalnej gazety opiniotwórczej to już ludzie zupełnie nie wiedzieli komu wierzyć. Nikt nigdy nie chciał się z nami spotkać. Jak to p. Wodawski ujął - moje wiadomości zatrzymały się na poziomie biura urzędu gminy... i nikt dalej nie chciał ich procedować. Jak prowadzić petycję podczas gdy UG z całych sił cały czas próbował utrudnić jej przebieg? Cały czas czułem że gmina traktuje nas jak ludzi gorszej kategorii. Ale to co zrobili wczoraj na spotkaniu w szkole to przekroczyło wszelkie granice bezczelności. Zorganizowano spotkanie w sprawie przenoszenia dzieci 3klas do "dużej szkoły" i 6latków do "małej szkoły" podczas gdy wszelakie plany odnośnie tych zamierzeń zostały odwołane i anulowane. 1,5h trwało zanim nas p. Wodawski o tym poinformował. Wcale nie dziwi mnie złość i wściekłość rodziców którzy oburzeni natychmiast wyszli z sali. Wielu aby przyjść musiało organizować opiekę dla dzieci, poświęcić czas oraz nerwy na naprawdę żywą dyskusję przez całe te 1,5h. Dodatkowo tak jak już ktoś z przedmówców wspominał, p. Wójt wiedząc o tym że to spotkanie to farsa i żart, po prostu sobie nie przyszedł. I miał rację... bo i po co miał przychodzić? Opowiadać i dyskutować o niczym? O czymś co jest odwołane? Oczywiście - wspaniale że petycja przyniosła skutek. Bardzo się z tego cieszę. Ale bardziej bym się cieszył jakbyśmy jako organizatorzy petycji czyli ludzie dorośli i mający poważne i nie bezpodstawne obawy... mieli okazję dyskutować z równie dorosłymi ludźmi z Urzędu Gminy. Ja wiem że dyskusja miała tyczyć się małych dzieci... ale to nie znaczy że mamy zachowywać się jak przedszkolaki.
Od: ~Rodzic (Gość) z dnia 2013-04-30 12:12:08
Drogi Koniu, zwróć uwagę że szkoła/gmina zaprosiła nas na spotkanie odnośnie sprawy która się nie ma odbyć. Zaprosili nas abyśmy dyskutowali o tym co się nie stanie. Po co ten brak szacunku dla czasu innych ludzi? Po co dyskutować na temat odwołanych planów? Czy to nie jest dziecinada? Ściągnąć ludzi przejętych sprawą a na koniec wyśmiać ich że przyszli i produkowali się po nic bo plany i tak już były odwołane? Nagle okazało się że tak niezwykle konieczne przenoszenie dzieci do dużej szkoły jednak nie jest konieczne. To dlaczego od tylu miesięcy słyszymy tyle kłamstw? Pan Wójt oczywiście wiedząc o wszystkim nie przyszedł i nie zmarnował sobie popołudnia. Nie dano nam takiej samej możliwości i wyboru. Panie Kubo - gratuluje i dziękuje Panu za Pana wkład, czas i zaangażowanie i zaparcie. Trzeba walczyć z ABSURDAMI!! Szkoda tylko że nie było nikogo aby się tym zająć 10lat temu.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-04-30 08:15:24
Koń - to chyba Ty się mnie czepiasz ;) Spotkanie było po prostu niepotrzebne. Od początku spotkania było wiadomo że dzieci nie przenoszą... ale zrobili na nas "fortel" wywołali burzę dyskusji i stresu a na koniec powiedzieli że to był taki "żart". Czy to jest poważne i dorosłe podejście? Oczywiście że cieszę się że gmina w końcu się ugięła. Wciąż trudno mi w to uwierzyć. Ale czy musiało być to okupione takim wysiłkiem? Dlaczego nie możemy mieć po prostu ludzi w gminie z którymi można porozmawiać jak człowiek z człowiekiem?
Od: ~Koń (Gość) z dnia 2013-04-30 06:57:56
Z tego wynika, że jak by gmina nie zrobiła będziesz Admin niezadowolony i zawsze znajdziesz coś, żeby psy na niej powiesić. Przecież o to chyba walczyłeś nie?
Od: ~El Chico (Gość) z dnia 2013-04-30 00:29:16
No ale suma sumarum to chyba cel został osiągnięty mała szkoła ocalona, o to chyba chodziło i dzieciaki z klas 1-3 będą w "małej szkole" Brawo :)
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-04-29 21:53:16
Stało się coś w co chyba nie uwierzycie. Podczas spotkania w szkole na temat przenoszenia dzieci do "dużej szkoły" na której był p. Podinspektor ds oświaty, Pan dyrektor ZSO oraz Pani Dyrektor Przedszkola, toczyła się zawzięta dyskusja. Ludzie o różnych opiniach wypowiadali się w przeróżny sposób. Aż tu nagle po 1,5h dyskusji p. Podinspektor stwierdził że gmina jednak zaniechała tych planów.... i że nie przenoszą nikogo i nigdzie. Wielu z rodziców nie mogło uwierzyć w to co jest nam mówione... sam straciłem rachubę odnośnie tego o co w tym wszystkim chodzi. Jedna z Pań biorących udział w spotkaniu wręcz obrzucając organizatorów spotkania niezbyt miłymi słowami natychmiast wyszła. Co ja czuje? Czuje jakby potraktowali mnie jak pionka.... oszukali... zmarnowali mój czas. Pan podinspektor mówił że jakbyśmy wiedzieli wcześniej o tej decyzji to byśmy nie przyszli i nie rozmawialibyśmy o problemach i bezpieczeństwie szkoły. No cóż... jak p. Podinspektor chce rozmawiać o bezpieczeństwie w ZSO... to niech zaprosi na spotkanie również rodziców dzieci gimnazjalnych, licealnych, zawodowych, a nie między innymi rodziców dzieci przedszkolnych (nawet 3latków) odnośnie tematów które jeszcze ich nie dotyczą! Jakbym chciał przyjść na spotkanie które mnie nie dotyczy... to bym poszedł. Jakbym nie chciał... to bym nie poszedł. Mój wybór i tylko mój... a nie p. Podinspektora. Taki szacunek ma gmina do mieszkańców Włoszakowic. Po weekendzie napiszę więcej... :)
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-04-26 08:42:56
Panie Marku Wodawski, podinspektorze ds. oświaty w gminie Włoszakowice. Ta strona nie jest anonimowa. Nazywam się Jakub Mąkowicz, jestem twórcą tej strony i mieszkańcem Włoszakowic. Bardzo proszę Pana o wypowiedź odnośnie powyższego postu. Dobrze wiem jak często i szczegółowo czyta Pan tą stronę. Zapraszam.
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-04-25 15:21:29
Jak inspektor sam nie czuje moralności... to jaką on może chcieć stworzyć moralność i warunki nauki dla dzieci? Być może chce aby każdy wyrósł na takiego człowieka jak on? Czy tacy ludzie naprawdę muszą tam w gminie siedzieć i niszczyć nas samych za nasze pieniądze?

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.
- Wybory samorządowe 2018.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- mike98
- GBrozavetrov
- Brerretymaf
- 667274635
- 2.3 Quad 4 OHC

Facebook