6

Działanie przyjętego w tym roku "Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi" w praktyce.


Podczas jednej z pierwszych w tym roku sesji rady gminy Włoszakowice, podczas przyjmowania uchwały w sprawie programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi, pamiętam, że radny Zbysław Drożdżyński zadał pytanie, odnośnie numeru telefonu, pod którym mieszkańcy mieliby zgłaszać obecność wałęsających się zwierząt. Radni z otoczenia p. Waligóry, jak i pracownik gminy pełniący podczas sesji funkcję protokolantki, ze zdziwieniem dotyczącym „niewiedzy” kolegi Drożdżyńskiego, udzielili mu informacji. Podano mu numer interwencyjny, który znajduje się na głównej stronie gminy Włoszakowice: 601 58 29 97. W sposób widoczny, zarówno urzędnicy z gminy jak i radni, dziwili się, jakoby rady nie zna numeru, który znają wszyscy mieszkańcy gminy.

Jakoby pech chciał, że jakiś tydzień temu, zauważyłem obecność wałęsającego się psa na osiedlu, na którym mieszkam. Mając na uwadze fakt, z jakim trudem udało nam się „przymusić” nasz samorząd do uchwalenia programu ochrony zwierząt bezdomnych. Wiedząc, że trzeba było ruszyć „niebo i ziemię” oraz zaangażować Wojewodę Wielkopolskiego, by gmina Włoszakowice zaprzestała łamania prawa w tej gestii, postanowiłem „przetestować” działanie przyjętej uchwały w praktyce.

Zadzwoniłem więc na numer podawany radnemu Drożdżyńskiemu podczas sesji. Nagranie rozmowy udostępniam poniżej. I choć zdaje sobie sprawę z tego, że udostępnianie rozmów telefonicznych nie należy do poczynań etycznych, to wiem też, że jeżeli bym tego nie zrobił, organ gminny wypierałby się zaistniałej sytuacji, bez wyrzutów sumienia. Poczynanie samorządowców nie daje mi innego wyboru.

Co prawda, osoba, która odebrała telefon nie przedstawiła się… nie powiedziała nawet, że dodzwoniłem się do gminy Włoszakowice, to po głosie poznałem, iż jest to ten sam pracownik gminy, który pełni funkcję protokolanta podczas sesji rady gminy (jeżeli jestem w błędzie to proszę urząd o informację). Nagle jakby sytuacja się odwróciła. Urzędnik sam okazał zdziwienie, że ktoś dzwoni ze sprawą bezdomnego psa pod gminny numer interwencyjny, nie wiedział co zrobić, jakich informacji udzielić… Dodatkowo, jak sami zauważycie, pracownik gminy, który zna przyjmowane uchwały w stopniu nie gorszym niż ja, starał się wprowadzić mnie w błąd! Stwierdz, że gmina nie odławia bezdomnych, wałęsających psów! Dopiero po tym, jak uświadomiłem rozmówcę, że rozmawia z osobą, która równie dobrze jak ona orientuje się w uchwałach przyjmowanych na sesjach rady gminy, uzyskałem pozytywny efekt. Co prawda, nikt już do mnie nie oddzwonił, lecz odesłano mi wiadomość SMS, że strażacy zjawią się po psa za jakieś ~2h. Tak się stało. Strażacy starali się złapać psa z pełnym podziwu poświęceniem. Dosłownie po kolanach, starano się złapać przestraszonego psa, który bał się zbliżyć do człowieka. Psa udało się złapać dopiero na dzień następny. Po kilku dniach trafił do schroniska w Henrykowie, gdzie czeka na nowego właściciela.

Nie tylko niewłaściwe zachowanie urzędu gminy jest tutaj wyraziste, lecz również inny fakt, o którym chciałem wspomnieć. Podczas gdy strażacy łapali psa, sytuacją interesowali się sąsiedzi z osiedla. W rozmowie z nimi okazało się, że psa widzieli już wałęsającego się od 2 tygodni, ganiał kury, straszył dzieci. Nikt jednak nie zadzwonił pod „interwencyjny” numer gminny: 601582997. Pies biegał, marzł, uganiał kury, straszył dzieci… nikt jednak nie poinformował o tym odpowiedzialnych za to służb. Dlaczego? Ludzie nie znają numeru? Boją się stwarzać kłopot? Narażać się dla psa? Pytam jeszcze raz dlaczego? Przecież istnieje lokalna gazeta informacyjna oraz gminna strona internetowa. Nikt nie posilił się o znalezienie tam miejsca na udostępnienie użytecznych informacji pomiędzy rozległymi artykułami dotyczącymi sukcesów lokalnych samorządowców?

Urzędnik odbierający telefon „interwencyjny” nie robi tego za darmo, to jego praca. Nie ma się czego bać ani wstydzić. Strażacy, choć ochotnicy, również znają swoje obowiązki, swoją pracę. I choć jest to praca ciężka, to znają jej zakres i są za nią wynagradzani w sposób finansowy. Schronisku w Henrykowie i tak (jako gmina) płacimy, czy wysyłamy tam psa, czy też nie. Bez różnicy. Tak więc – dlaczego mamy patrzeć na cierpienie zwierzęcia, stwarzać zagrożenie również dla nas… podczas gdy pies może szukać nowego właściciela w schronisku w Henrykowie?

Dla osób, których los zwierząt nie jest obojętny przypominam: 601 58 29 97. Za opiekę nad zwierzętami bezdomnymi płacimy z naszych podatków. Teraz zadbajmy o to, by te pieniądze wydawane były w sposób właściwy.

https://youtu.be/hskplJiDXy4



Komentarze
Od: ~leszczyńska (Gość) z dnia 2016-04-14 20:02:59
Czego się nie zrobi dla wujtaa !!!Same wazeliniarstwo tam w tej gminie siedzi.
Od: ~wolsztyńska (ulica) (Gość) z dnia 2016-04-14 09:26:38
Widząc zachowania ciekawskiego internauty oraz jego kolegów. Nie wiem teraz czy to włoszakowicka partia, a może włoszakowicka mafia?????
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2016-04-13 21:55:08
Internauta - a co zatem słyszysz? Jakbym był złośliwy... to udowodniłbym, że jesteś tą samą osobą co "ciekawy" a następnie ujawnił Twój numer IP.... i stwierdził, że takiego postępowania powinno się wstydzić. Robisz "sztuczny tłum"... i czepiasz się szczegółów odwracając uwagę od sedna sprawy. Jakbym ujawnił Twoje dane... to by było dopiero naruszenie dóbr osobistych, prawda!? Wybacz, że tak inwigiluje osoby wypowiadające się na blogu - to wymóg prawny. Muszę to robić. Nie mam wyboru. Tak więc... oszczędź wstydu sobie i osobom, którym pomagasz... i więcej tak nie postępuj. Czy na prawdę nie wystarczy kłamstw?
Od: ~internauta (Gość) z dnia 2016-04-13 21:47:08
"Dodatkowo, jak sami zauważycie, pracownik gminy, który zna przyjmowane uchwały w stopniu nie gorszym niż ja, starał się wprowadzić mnie w błąd! Stwierdzał, że gmina nie odławia bezdomnych, wałęsających psów!" odsłuchałem tą rozmowę kilkakrotnie i nigdzie nie słyszę by zostało użyte stwierdzenie że gmina nie odławia bezdomnych psów.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2016-04-13 20:49:23
Dziękuje za tak wyczerpujące informacje. Niestety... na gruncie cywilnoprawnym jak i administracyjnoprawnym mam z naszymi samorządowcami wiele doświadczenia. Prawo w Polsce jest złe, niedobre... niczego nie można wyegzekwować. Łamać prawo można bezkarnie niemal w nieskończoność i nasi samorządowcy o tym wiedzą. Jedyna sprawiedliwość w tym taka, że działa to w obie strony... By starać się być skutecznym muszę walczyć takimi samymi metodami. Z drugiej strony... kto miałby mnie podać do sądu za to, że nagrałem fakt... nieprzestrzegania prawa? :) Czy odpowiedź jest wyczerpująca? Zresztą... wypierano, zaprzeczano już tylu faktom, wypowiedziom, zdarzeniom... że po prostu nie mam wyboru. Kłamstwo mogę obalić tylko i wyłącznie nagraniem. Jeżeli pójdę za to siedzieć - uznam to za niezbędny koszt i wezmę to na swoje barki.
Od: ~ciekawy (Gość) z dnia 2016-04-13 20:21:30
czy poinformował Pan osobę że rozmowa jest nagrywana? Na gruncie prawa cywilnego – potajemne nagrywanie stanowi o naruszeniu dóbr osobistych określonych w art. 23 kodeksu cywilnego, obejmujących prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnicy rozmowy – i które może skutkować koniecznością zapłaty zadośćuczynienia osobie nagrywanej (jeśli zdecyduje się ona wystąpić na drogę sądową). Tym samym, nagrywanie drugiej osoby bez jej wiedzy wiąże się z odpowiedzialnością zarówno karną, jak również cywilną (a dokładniej finansową).

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- 2.3 quad
- 2.3L Quad HO DOHC
- dzik
- 4600 V8
- k.k.w.

Facebook