14

Opowieść o tym, jak ludzie stojący na straży prawa - odbierają nasze prawa dostępu do informacji publicznej.


Być może zastanawiacie się, dlaczego na blogu nie ma żadnego komentarza do bannera wystawionego na początku wakacji przy wyjeździe w stronę Leszna z Włoszakowic (ul. Leszczyńska). Banner ten wzywa naszego wójta p. Stanisława Waligórę do wypełnienia wyroku odnośnie udostępnienia informacji publicznej, którego to nasz wójt nie wykonał do dziś. O wspomniane informacje wnioskuje od początku 2013 roku (we wrześniu 2013 Stowarzyszenie wysłało identyczny wniosek) a tyczą się one wydatków gminy Włoszakowice za rok 2012. Są to już „zamierzchłe” czasy... i zapewne o to chodziło naszym samorządowcom – przecież kogo interesuje to, na co wójt wydał pieniądze 10lat temu? Lecz zaznaczyć chciałem, iż bardziej chodzi tutaj o precedens, który umożliwi uzyskanie niezbędnych informacji również za lata kolejne.... które miejmy nadzieje, nasi samorządowcy przestaną ukrywać i pozostawiać publiczne wydatki tylko dla własnej prywatnej wiedzy. Dlaczego komentarz dotyczący bannera wpisuje dopiero dziś? Wiem o tym, że publiczne ujawnianie przegranej wójta w sądzie Wojewódzkim i Naczelnym... oraz fakt, że wójt wciąż nie stosuje się do wyroku, jest dla naszych samorządowców przykre i denerwujące. Przecież oni mają stać na straży prawa... a tutaj okazuje się, że to prawo mają w głębokim poważaniu. Czekałem aż pękną... aż w nerwach zrobią coś, co będę mógł wykorzystać. Liczyłem na artykuł w gazecie ABC wykonany przez współpracującego z naszym włodarzem p. Kuika lub chociaż na krótką wzmiankę w naszej lokalnej gazecie opiniotwórczej „NJ”. Oczekiwałem, iż naskoczą na mnie ze stwierdzeniem w stylu „ten oszołom dostał odpowiedź ale dalej się pieni”. Bo otóż proszę Państwa, urząd wójta uważa przed sądem że odpowiedź otrzymałem.

Aby ukazać jakość tej odpowiedzi, na moment odskoczę od tematu przewodniego. Chciałbym Wam przedstawić sposób obrony wójta przed ujawnianiem danych, którą prezentował przed sądem. W pierwszej instancji (sąd wojewódzki) nasz wójt uznał, że informacji udzielić nie może, bo dane są chronione ustawą o ochronie danych osobowych. Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem p. Waligóry uznając, że jawność w finansach gminy jest tak ważna, że nie obowiązuje tu nawet ochrona danych osobowych. Sąd stwierdził jednoznacznie, że jeżeli ktoś decyduje się na współpracę z gminą, tym samym automatycznie godzi się na ujawnienie jego danych. W drugiej instancji, nasz włodarz bronił się tym, że przygotowanie dokumentów pochłonie ogrom pracy urzędniczej i że nie są w stanie udzielić tej odpowiedzi o ile ja nie ukaże „interesu publicznego”. Sąd Naczelny w Warszawie również nie zgodził się z tym stwierdzeniem, jasno określając, iż jawność w jednostkach samorządowych zwłaszcza w sferze finansów jest rzeczą bezsprzeczną i najważniejszą. Od tego wyroku już nie było odwołania... wójt musiał odpowiedzieć „coś” inaczej poszedłby do więzienia. Co wymyślił aby wymigać się od udostępnienia danych? Udzielił informacji zawartej na dwóch stronach, z definicją i określeniem znaczenia punktów w budżecie o które pytałem. Informacje zaś o wykonawcach „ujawnione” były w stylu - „firmy, wykonawcy, specjaliści wybrani zgodnie z prawem”. Nie ujawniono żadnych kwot, żadnych danych osobowych (pomimo stanowiska wójta w sądzie Wojewódzkim), odpowiedź była na 2 stronach (pomimo stanowiska wójta w sądzie Naczelnym). Cała wcześniejsza linia obrony p. Waligóry polegała na obronie danych osobowych, później zaś na mnogości dokumentów... a jego „odpowiedź” po przegranej w obu instancjach nie zawierała żadnych danych, żadnych kwot i zawarta była na 2 stronach!! Czy to są żarty z powagi sądu?!

W dalszym procesie walki o dostęp do informacji publicznej, ponownie postanowiła mnie wesprzeć organizacja watchdog.org. Wysłaliśmy skargę do Sądu Wojewódzkiego... i nie dziwi tutaj stanowisko wójta, który udaje, że on na pytanie odpowiedział... i nie wie i nie rozumie o co mi więcej chodzi. Według p. Waligóry mam sprecyzować pytanie, bo on po prostu nie wie o co pytam!

Wracając do tematu, gdyby samorządowcy naskoczyli na mnie w kontrolowanych przez siebie mediach, zarzucając mi, że oni nie wiedzą o co chodzi – miałem uszykowaną wypowiedź (video) Skarbnik Gminy Włoszakowice. Pani skarbnik przed radą gminy (na sesji) pytała się mnie, czy będę doszukiwał się łamania prawa wśród informacji uzyskanych odnośnie firm, osób wykonujących dla gminy usługi lub dostarczających przeróżne artykuły. Przyznacie, że jest to niesamowicie dziwne pytanie z ust p. skarbnik... na język od razu nasuwa mi się pytanie, skąd p. Rolka dochodzi do takich wniosków – lecz nie zamierzam tego pytania interpretować. Wypowiedź pracownika urzędu gminy jasno ukazuje, że zarówno wójt jak i skarbnik doskonale wie o co pytam a mimo to, udają przed sądem, że nie wiedzą o co chodzi! To pozwoliłoby mi pokazać Wam jawne i bezczelne wymigiwanie się od wykonania wyroku sądu i respektowania Polskiego prawa.

Niestety nie doczekałem się „linczu” w mediach przyjaznych p. Waligórze, jednak doczekałem się czegoś lepszego. Na ostatniej sesji rady gminy, przewodnicząca rady gminy p. Przezbór po krótkiej utarczce słownej z radnym Drożdżyńskim na temat kosztów ponoszonych przez urząd gminy, straciła panowanie nad sobą i stwierdziła, że ona wie, „ile kosztowała praca 4 urzędników, którzy przez dwa tygodnie przygotowywali kilka tysięcy dokumentów, ukazujących ile w na naszej gminie zarobili usługodawcy i rzemieślnicy”.

Sami popatrzcie:

https://youtu.be/NFRJP6X4WzU?t=1h11m25s

Widać, że cierpliwość i spokojne oczekiwanie na błąd samorządowców się opłacił. Okazuje się, że nie tylko pracownik gminy wie i rozumie moje zapytanie, nie tylko wójt wie o co chodzi... lecz o całej sprawie wymigiwania się od wykonania wyroku wie również przewodnicząca rady gminy! MAŁO TEGO! INFORMACJE ZOSTAŁY JUŻ PRZYGOTOWANE A KOSZTY TEJ PRACY PONIESIONE! Mimo to, nie zostały one udostępnione wnioskodawcy (czyli mi i Stowarzyszeniu)!! Proszę Państwa, TO SĄ LUDZIE, KTÓRZY W GMINIE WŁOSZAKOWICE STOJĄ NA STRAŻY PRAWA! Odpowiedzcie mi proszę, czy ta zorganizowana i umówiona postawa naszych samorządowców nie jest PODŁOŚCIĄ?!

Czy samorządowcom uda się oszukać sąd? Mam nadzieje, że i tym razem sąd okaże wystarczającą czujność i bacznie przyjrzy się postawie ludzi, którzy reprezentują lokalne prawo. Zobaczymy.

Na zakończenie – odnosząc się do kosztów jakie poniosła gmina, na przygotowanie informacji publicznej (praca 4 urzędników przez 2 tygodnie). Chciałem poinformować Was, że jakieś 1,5-2 roku temu wnioskowałem do wójta o zaimplementowanie w naszym urzędzie gminy informatycznego systemu o nazwie „rejestr umów”. Jest to rozwiązanie promowane przez wspomnianą organizację watchdog.org, a które używane jest w nowoczesnych i otwartych samorządach i urzędach. Zawierałby on wszelakie informacje publiczne z zakresu finansów gminy, które każdy zainteresowany mógłby w trybie „on-line” pobrać z serwisu internetowego urzędu gminy bez udziału i pracy jakiegokolwiek pracownika. Niestety – p. Waligóra odrzucił wniosek i dlatego wykonanie przez urząd należnego obywatelowi RP prawa wymaga sporego wkładu czasu. Przepraszam za to pracowników urzędu gminy Włoszakowice lecz proszę Was o zrozumienie, nie tylko my obywatele musimy stosować się do prawa, do prawa stosować się muszą również państwowe urzędy – ja tego prawa nie skonstruowałem, ja tego prawa nie wymyśliłem. Byłbym obywatelem Białorusi, Rosji czy Chin to siedziałbym cicho – jestem jednak obywatelem RP i korzystam ze swoich praw traktując je również jako swój obowiązek. Nie miejcie mi tego za złe.  


Komentarze
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-09-01 15:41:41
Też o tym słyszałem... jak uda mi się zebrać więcej informacji na ten temat - napiszę na blogu.
Od: ~pierdoła (Gość) z dnia 2015-09-01 15:27:00
Słyszałem że wójt osobiście na piśmie żąda udokumentowania małej kwotki z 2004 roku a sam nie ujawnia wydatków - przekrętów z ostatnich 3 lat, widać tu wyrażnie amnezja wybiórcza lub pomroczność jasna
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-31 21:31:11
Maja - ja mam to ciastko. Sprzeniewierzyłem je w słusznej sprawie. Chcesz? Podzielimy się! Zobaczymy w czym tkwi tajemnica!
Od: Maja z dnia 2015-08-31 16:19:49
Dzięki admin ty to jednak wszystko potrafisz !! Wygląda na zwykłe ciastko z cukrem i czym tu się tak obzerac? Jestem zawiedziona..
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-31 15:35:23
BB - watchdog nie wspiera spraw, w których nie widzi sensu. To nie są ludzie, którzy szukają awantur i się do nich przyłączają. To są ludzie wspierający słuszne sprawy. Jednak sąd to sąd. Stają tam w sporze dwie strony i tylko jedna ze stron mówi nieprawdę. Komu uwierzy sąd? No i wziąć pod uwagę jeszcze trzeba to, że prawa obywateli w PL są nagminne łamane nie tylko w naszej miejscowości... problem występuje w wielu gminach. Watchdog ma wiele pracy - a ja jestem tylko jednym z wielu osób, którym pomagają. Nie mogę wymagać od nich nie wiadomo jakiego poświęcenia.
Od: ~BB (Gość) z dnia 2015-08-31 15:25:28
Kwestie finansowe rozumiem. Nie ma o czym dyskutować. Chodzi mi o to, czy nie nazbierało się wystarczająco dowodów aby iść ze wsparciem watchdog po wygraną sprawe, w której wojt czy rada nie wyslizgnie sie z powodu jakiegos nie rozumienia czy innego zalosnego powodu. Inną kwestią jest, to co tu jest w ogóle do ugrania... :] Skoro tak zawzięcie tego pilnują, to zapewne informacje są baaaaaardzo interesujące.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-31 15:10:11
Maja - to specjalnie dla Ciebie! http://scr.hu/4ej4/vu63w
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-31 14:46:37
Do BB - na wszystko potrzebne są pieniądze. Wójt nie płaci za prawnika, my płacimy. Pani przewodnicząca nie płaci za prawnika, my płacimy. Dla równowagi potrzebny jest opozycyjny budżet... którego aktualnie nie ma. Oni to wiedzą dlatego lecą sobie w bambuko pogrywając palcami na nosie w naszym kierunku niczym na fujarce. Zresztą - co ryzykuje wójt nawet jak przegra kolejną sprawę w sądzie? Kary nie zapłaci p. Waligóra - my nią za niego zapłacimy. Karę płaci urząd - nie wójt. To wszystko zaczyna mieć mały sens... a wójt wydaje tyle pieniędzy na to by odebrać nam prawa, że zaczynam myśleć, iż sam sobie odbieram chodnik po którym mógłbym chodzić... a po którym nie pójdę bo włodarz stwierdził, że te pieniądze trzeba wydać na obronę tajemnic gminy. Wójt oficjalnie w zeszłym roku stwierdził, że moja działalność kosztuje gminę 1-2tyś PLN miesięcznie. Jako, iż niedługo mija 3 rocznica otwarcia strony... łatwo wyliczyć, że gmina na "walkę" ze mną poświęciła kwotę pomiędzy 36-72tyś PLN. Ja zaś poświęciłem czas i kilkaset PLN na utrzymanie strony.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-31 14:31:41
Dziś odbyła się sesja rady gminy. Pani przewodnicząca wyraźnie zdenerwowana odniosła się do powyższego postu. Zrobiła to w sposób dosyć niezaplanowany gdyż zrobiła to zupełnie bez sensu i kontekstu podczas porządku obrad w punkcie "Sprawozdanie z pracy wójta gminy Włoszakowice w okresie międzysesyjnym". Treści tej nie było wcale w protokole z poprzedniej sesji. Mimo to cieszę się, że p. Przezbór jest zorientowana w temacie i że była uprzejma się odnieść do mojej wypowiedzi. Przewodnicząca stwierdziła, że omawiana przez nią dokumentacja przygotowywana przez urzędników TO TYLKO CZĘŚĆ odpowiedzi na pytanie o dostęp do informacji publicznej za rok 2012. Pani Przezbór - jak już jesteśmy w takiej skrytej komunikacji - to może odpowie mi Pani JAKA TO CZĘŚĆ?? "Odpowiedź" od wójta to dwie strony... a Pani mówi o kilku tysiącach dokumentów, czy coś do mnie nie dotarło? I jeszcze jedno pytanie - jeżeli to tylko część odpowiedzi to kiedy ona zostanie do mnie dostarczona i kiedy zostanie przygotowana reszta dokumentacji i udzielona mi odpowiedź? Dokumenty o których Pani mówi, zostały przygotowane w pierwszej połowie zeszłego roku - już trochę czasu minęło - a wciąż nic do mnie nie dotarło. Z innych pozytywnych aspektów spotkania... Radne przestały się opychać ciasteczkami!!! Oni widzą co piszecie, tak więc miejcie to na uwadze!
Od: ~BB (Gość) z dnia 2015-08-31 14:17:42
A czy z takim matactwem i twardymi dowodami na jego ostnienie nie mozna oskarzyc rady i wojta o bezczynnosc oraz o swiadome, wspolne dzialanie w porozumieniu w celu niewykonania wyroku SN?
Od: Maja z dnia 2015-08-30 21:10:56
Zorganizowana grupa przestępcza pod nazwa urzędu gminy i rady gminy robi co chce a każdy kto docieka prawdy lub się wychyli jest wrogiem. Przy cichym przyzwoleniu rady i mieszkanców wójt jak don Corleone rządzi z pałacu i smieje sie wszystkim w twarz. Jakich smutnych czasów się doczekalismy skoro prawdy możemy dociekać tylko w sądzie a wszystko jest tuszowane i zamiatane pod dywan...nie chce mi się wsród takich fałszywych ludzi zyć. A szczytem tej obłudy są zajęte pierwsze miesca w ławkach na niedzielnej mszy gdzie o wyznaniu grzechów, żalu za nie i o wierze w Boga zapomina się zaraz po wyjściu z kościoła.....Nie jest dobrze...Amen
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-30 12:49:17
Staram się i robię co mogę... lecz samorządowcy są zorganizowani i niezwykle wierni swojej sprawie i jednemu człowiekowi. Mają na utrzymaniu dwóch prawników - ja zaś korzystam z darmowej pomocy organizacji pożytku publicznego. To po prostu nie jest równa walka. Słyszałem kiedyś fajne określenie na kontakty z wójtem - "spór z nim to jak kopanie się z koniem". Nikt tego zepsucia nie naprawi lepiej niż my - wyborcy. Rozmawiajmy po prostu o tym, dyskutujmy, wymieniajmy zdanie... NIE MILCZMY... "lokalna elita" na tym korzysta.
Od: Bez skrzydeł z dnia 2015-08-30 12:35:04
Naprawdę nie ma żadnych instrumentów prawnych, które umożliwią wydobycie tych informacji z gminy? Czy istnieją one "...tylko teoretycznie"? Próbowałeś może zainteresować tym tematem ogólnopolskie media? Nie raz przyczyniły się one do rozwiązania sprawy samym swoim zaangażowaniem. Może warto narobić szumu wokół tej sprawy by przyciśnięci do muru nie mieli innego wyjścia
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-08-30 12:07:00
Zastanawiacie się, skąd ja mam tyle "nędznych i negatywnych" tematów dotyczących naszych samorządowców? Wierzcie mi... to nic trudnego. Nasz samorząd to jak kamień ustawiony na ziemi od 25lat niezmiennie w tym samym miejscu... przewróć go... a znajdziesz pod nim pełno robactwa...

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.
- Wybory samorządowe 2018.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- mike98
- GBrozavetrov
- Brerretymaf
- 667274635
- 2.3 Quad 4 OHC

Facebook