34

Paragrafy z gminnej szafy!


Jakiś tydzień, może dwa tygodnie przed świętami Bożego Narodzenia dotknęła mnie dosyć przykra sytuacja. Jakiś Pan, który mi się nigdy nie przedstawił, wtargnął na moją posesję (dokładniej – na trawnik) zaczął go rozkopywać, przy okazji niszcząc system natryskowy i drenażowy, którego zbudowanie kilka miesięcy temu kosztowało mnie dosyć wysoką sumę. Wyobraźcie sobie, że podczas Waszej nieobecności w domu, ktoś wchodzi na Wasz ogródek i zaczyna sobie go rozkopywać niszcząc wszystko co znajdzie w zasięgu szpadla. Nie wiem jak Wy zareagowalibyście na taki fakt, ale przyznam iż ja zdenerwowałem się bardzo, dlatego też natychmiast zacząłem sprawdzać, kto i po co wszedł na moją posesję bez pozwolenia, bez informacji a do tego niszczy prywatne mienie. Dość szybko dowiedziałem się, iż owy Pan (podwykonawca) przyszedł do mnie na zlecenie gminy. Postanowiłem tą sprawę natychmiast wyjaśnić, co oczywiście zrobiłem. Wysłałem pismo do gminy (email) z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji, email skierowałem nie tylko na adres gminy, ale również pod adres urzędnika, który według informacji zebranych przeze mnie przysłał owego Pana rozkopującego mój trawnik. Celowo nie wspominam dlaczego ktoś rozkopywał mój trawnik, bo wszyscy wiedzielibyśmy już o jakiego urzędnika chodzi. A to nie urzędnik jest tematem tego postu, zaś jakość zarządzania tym urzędnikiem. Na moje pismo bardzo szybko (2 dni to bardzo szybko w przypadku naszego urzędu) odpisał… gminny radca prawny. Treść była krótka i bardzo treściwa i miała dać mi do zrozumienia, że gmina nie czyniła na moim terenie żadnych prac, nic nie planowała ani nie wie kto te prace czynił. Zaciekawiła mnie sytuacja, w której to osoba pracująca w gminie przysyła do mnie kogoś ze szpadlem, a gmina o tym nie wie (urzędnik wie, a urząd gminy nie wie?). Według mojego rozumienia prawa, owa osoba nie może prowadzić działalności zarobkowej poza pracą w gminie, dlatego też moje zaniepokojenie oraz konsternację wyraziłem przed gminnym radcą prawnym prosząc tym samym o wyjaśnienia. Martwił mnie też fakt, iż treść mojego pisma pomimo iż pisane było do gminy która „rzekomo” nic nie wie o zaistniałej sytuacji, momentalnie trafiło do bezpośrednio do osoby, która poczyniła szkody, i w sumie była już ona zorientowana w temacie jeszcze zanim skontaktowałem się z nią osobiście. Czy pismo wysyłane do urzędu gminy, powinno być przekazywane osobom postronnym? Czy urzędnik wykonujący „jakąś” działalność poza pracą w gminie powinien „oficjalnie” udawać, że o niczym nie wie? Czy dla urzędu gminy taka sytuacja nie powinna być sytuacją budzącą zaniepokojenie? Nie wiem czy się ze mną zgadzacie, ale według mnie była to sprawa, która co najmniej wymaga sprawdzenia. Gminny radca prawny jednak zamiast skupiać się na problemie gminy, w dzień Bożego Narodzenia raczył uświadomić mnie, iż stwierdzenie, którym się posłużyłem czyli, że „zaistniała sytuacja działa na szkodę i tak już wątpliwego (w mojej opinii) wizerunku gminy” strasznie uraziło jego osobę. W tym samym piśmie dodał również, iż dobra osobiste urzędu gminy są chronione prawem. W mojej ocenie taka wypowiedź zabrzmiała jako groźba. Ale oczywiście przeprosiłem radcę prawnego oraz wszystkich urażonych urzędników moją subiektywną opinią, gdyż nie miałem na celu ich obrazić. Nie mam nic do zarzucenia pracownikom gminy, pracy dużej większości z nich po prostu nie znam, a z pracy reszty jestem i muszę być zadowolony z małymi wyjątkami. Moja opinia wynika głównie z pracy i działalności głowy urzędu gminy, a nie samych urzędników. Ale proszę zwróćcie uwagę na stosunek urzędu gminy do mieszkańca gminy Włoszakowice, i podkreślam fakt, iż to nie od urzędników w gminie zależy to jak gmina jest prowadzona i zarządzana… ale od Wójta. Na pismo wysłane do urzędu, odpowiada radca prawny… co samo w sobie jest rzeczą stresującą i budzi obawy o ofensywne nastawienie gminy do mieszkańca. Dodatkowo radca prawny zamiast starać się wyjaśnić zaistniałą sytuację i uspokoić człowieka, to szuka w jego wypowiedzi słówek, które pozwalają mu formułować stwierdzenia, które zapewne nie mają na celu nic innego tylko odwrócenie uwagi petenta od problemu, z którym zwracał się do urzędu gminy. Jeżeli porada radcy prawnego nie miała na celu mnie zastraszyć, to zapewne p. Wójt wreszcie stwierdził, iż ułatwi życie mieszkańcom gminy Włoszakowice i udostępni im darmowe porady prawne (bo pierwszy raz otrzymałem darmową poradę, bez cennika). Niemal przez rok domagałem się od Wójta przedstawienia mi szczegółów na temat zadłużenia gminy Włoszakowice. Przez cały ten czas gmina zasłaniała się ustawą właśnie, na podstawie której ja domagałem się dostępu do tych informacji, tylko że radca prawny w sposób bardzo umiejętny interpretował ją po prostu zupełnie inaczej. Czy powinno być tak że to Wójt decyduje o tym do jakich informacji możemy mieć dostęp, a do jakich nie? Czy powinno być tak że to Wójt decyduje co jest tajemnicą, o czym rozmawiać a o czym milczeć? Czy powinno być tak… że nieważne jakie wstydliwe i źle przez gminę wykonane sprawy powinny być owiane tajemnicą i po prostu powinniśmy o nich nie rozmawiać? Informacje odnośnie długów, o które prosiłem, w końcu dostałem. I uważam to za swoisty sukces, ponieważ dostępu do takich informacji gmina broniła nawet Leszczyńskiej gazecie (ABC) o dość dużym zasięgu, co zresztą sami możecie zobaczyć na poniższym skanie.

 Zadłużenie gminy Włoszakowice

Informacje o niemal 8mln zadłużeniu gminy Włoszakowice… otrzymałem.  Dlaczego gmina nie ujawnia tych informacji na prośbę zainteresowanych? Trudno szukać odpowiedzi. Być może wstydliwym jest fakt iż zadłużenie naszej gminy które na dzień 30.11.2012 wynosi dokładnie 7.722.793,8pln, jest wyższe od zadłużenia innych oraz większych gmin w powiecie leszczyńskim? Jak bliżej na te informacje spojrzałem to wzbudziło to we mnie kilka pytań. Otóż… pismo, o które ubiegałem się około roku, a które rewidowało w gminie zapewne kilka osób, zostało do mnie przysłane z błędem odnośnie wysokości oprocentowania kredytów (czyli marży na WIBOR3M), na co Pan radca przyznał rację… ale słów wyjaśnień odnośnie tej pomyłki już trudno było się spodziewać. Zapewne błąd jest… bo jest… i spuśćmy na to zasłonę milczenia. Dodatkowo… na moją konsternację i prośbę o wgląd w dokumenty przetargowe dotyczące jednego z kredytów, odnośnie płacenia prowizji od kwoty kredytu 3mln a korzystania w rzeczywistości z kredytu na kwotę niecałych 200tyś pln, Pan radca odpowiedział iż… nie mogą mi takich dokumentów udostępnić… gdyż ustawa mówi, że gmina takich dokumentów posiadać nie może. Czyż nie jest to cudowna sytuacja? Już nie wspomnę o tym, iż prowizja jako rzecz „archaiczna” ma wciąż zastosowanie jedynie w bankowości detalicznej (i to coraz rzadziej) ale żeby przestrzelić wysokość „potrzebnego” kredytu 15razy? Wygląda to w mojej ocenie… dosyć podejrzanie. I jako, iż nie mogę mieć przecież pretensji do radcy prawnego o to że stara się wykonywać swoje obowiązki w sposób jak najbardziej profesjonalny… to już w konsternację wprawia mnie świadomość tego kto zleca mu taką pracę. Pan Wójt Gminy Włoszakowice jest osobą, która w obecności Sądu zwrócił się do mojego prawnika słowami „mówi Pan bzdury za pieniądze”, i jest to oczywiście wpisane w protokół sądowy, natomiast sam z usług prawnika korzysta na co dzień. Gmina nie tylko zatrudnia na etat radcę prawnego, ale również w miarę potrzeby korzysta z usług mecenasa z pełnymi uprawnieniami. Zastanawia mnie powód takiego stosunku do mieszkańców gminy… Jak to jest? Wójt ma pełne prawa korzystać z usług prawnych, zamieszczać formułki prawne oraz ustawy w niemal każdym wysyłanym do nas piśmie, a my nie mamy prawa się bronić? Oboje przed Wysokim Sądem stawiliśmy się z mecenasami, przy czym moim zdaniem mecenas Pana Wójta była dużo bardziej aktywna, ale to w ocenie p. Wójta mój prawnik „mówi bzdury za pieniądze”. Nie wiem czy mogę wysnuć taki wniosek, ale czy to znaczy, że mecenas Pana Wójta stawił się w sądzie za darmo? Cała ta sytuacja, i ta z mojego trawnika jak i ta z sądu i ta odnośnie długów gminy, zastanawia mnie. Zadać sobie muszę w tym momencie pytanie, „Czy takie podejście, nie jest wykorzystaniem prawa przez Wójta dla korzyści urzędu kosztem dobra mieszkańców?” Nie działa to tak, że „Wójt ma zawsze rację” bo stać ich na usługi prawne, które interpretują prawo tak… aby sprzyjało ono jego urzędowi? Wójt jak widać przywykł do tego, że mieszkańcy są bezbronni w obliczu prawa, i zezłościł go fakt, iż kogoś stać na usługi prawne. Na potwierdzenie mojej tezy, pragnę zadać Wam pytanie. Ile razy sprawdzaliście poprawność stwierdzeń prawnych oraz poprawność interpretacji prawa, korzystając z pomocy mecenasa, odnoście treści zawartej w piśmie otrzymanego od Urzędu Gminy? Sprawdzaliście to kiedykolwiek? Zgadzam się z powiedzeniem „nieznajomość prawa szkodzi” ale nie jest to tak ,że tego kogo nie stać na prawnika, od razu skazany jest na tą „nieznajomość prawa”? Czy Wójt powinien to wykorzystywać? Wiele instytucji w Polsce narusza nasze prawa -sklepy, firmy, inni ludzie czasem nawet i urzędy. Dlaczego w większości tych sytuacji jesteśmy po prostu bezbronni? W Polsce z ubezpieczeń od ochrony prawnej korzysta niestety tylko 2% społeczności. Na tle Europy niestety nie wygląda to dobrze. Już za naszą zachodnią granicą jest to ponad 60%, a w krajach skandynawskich jest to ponad 90%. I nie chodzi o to aby ubezpieczenie wykorzystywać po to by komuś grozić, ale o to aby po prostu dbać o własne prawa. Ofert firm ubezpieczeniowych które chronią nas od strony prawnej jest kilka, można je łatwo znaleźć za pomocą googli. Może warto to przemyśleć? Być może wtedy kiedy poziom dbałości o ochronę prawną będzie na poziomie krajów skandynawskich, to być może wtedy dbałość o przestrzeganie naszych praw przez te wszystkie otaczające nas instytucje będzie na równi wysoki. Moja mama zawsze mówiła, że na tym świecie sprawiedliwości nie ma. Być może jeżeli się trochę postaramy… to choć troszkę więcej tej sprawiedliwości nam przypadnie?

 


Komentarze
Od: ~Prawo (Gość) z dnia 2013-03-01 20:28:24
We Włoszakowicach czas na zmiane władzy. To nie ludzie są dla urzędników tylko urzędnicy dla ludzi i to urzędnicy niech nie zapomną, że mają pracę dzięki nam bo to my płacimy róznego rodzaju podatki czyli są naszymi pracownikami, a zły pracownik to do zwolnienia. W całej polsce powinni min o 50% zredukować miejsca pracy urzedników - w końcu jest kryzys.
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-07 11:11:02
Treść pytania odnośnie zamiany działki będącej niegdyś przedszkolnym placem zabaw... a które wysłałem dziś do p. Wójta umieściłem w tekście postu "Przedszkolne przygody... przedszkolaka :) Czyli, jak wygląda sprzyjający wzrok!" . Czekamy na odpowiedź!
Od: ~Mateusz (Gość) z dnia 2013-01-07 00:22:55
Jeżeli urzędas odpowiedzialny za wykopy zobowiązał się do naprawienia strat to proponuję wysłać mu wezwanie przedsądowe - może biedak zapomniał? :) Prowizja od 3mln nie była czasem wyższa niż otrzymany w rezultacie kredyt? :> Gmina musi chyba przedstawić Izbie Obrachunkowej (chyba tak nazywa się ta instytucja) plan spłaty długu - może warto dotrzeć do takich papierów - są jawne, tylko pewnie niechętnie publikowane. Mieszkam w dość odległej gminie, która zadłużenie ma jeszcze większe i w zeszłym roku (2012) na spłatę jednego z kredytów wzięto kolejny... Oczywiście wszystko z naszych pieniążków. Mam nadzieję, że u Was chociaż pod tym względem jest lepiej...
Od: ~Daniel (Gość) z dnia 2013-01-06 22:51:24
popieram, tą sprawę trzeba sprawdzić. Być może nic się nie stało, być może jest przekręt. Chcemy wiedzieć. Admin dowiedz się proszę o ile dasz radę.
Od: ~Karol (Gość) z dnia 2013-01-06 17:22:25
Tak ludzie maja prawo wiedziec co po co i dlaczego.Po to walczylismy o demokracje. Nie mozna tak waznej sprawy robic tak po cichu zeby nikt nie zauwazyl.To nie jest prywatna wlasnosc wojta .Ma przeciez swoja gazete i tam zamiast nudnych artykulow powinien przynajmiej powiadomic ludzi o swoich zamiarach wzgledem przedszkola. Czy glos ludu juz nic nie znaczy. Moze akurat ten manewr jest korzystny ale my musimy o tym wiedziec.Inaczej do dupy z demokracja wyborami i falszywymi tekstami wyborczymi.
Od: ~Kola (Gość) z dnia 2013-01-06 17:03:20
Wojt Adminie musi dac ci odpowiedz w sprawie zamiany dzialek poniewaz nie wystepujesz juz prywatnie jestes naszym przedstawicielem i wojt mussi sie z toba liczyc bo stoi za toba troche ludzi a to juz prawie Partia.Draz temat liczymy na ciebie
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-01-06 16:58:31
Teraz dopiero ogarniam adminie wszystkie Twoje wpisy. Wójtowi chodzi o to aby doprowadzić gminę do ruiny aby Masoni przejeli jej majątek? :D
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-06 14:03:33
hehe... no wręcz idealnie ;) Wójt zapewne sam nic na to nie może poradzić... że jest taki wspaniały ;) A odnośnie "zamiany". Zamierzam wysłać p. Wójtowi zapytanie z tej strony (bo na pytania bezpośrednio odemnie, po prostu nie odpisuje) z prośbą o wyjaśnienie korzyści dla gminy wynikające z tej zamiany (które w mojej ocenie... są żadne), oraz zapytać czy gmina teraz ma zamiar każdemu innemu mieszkańcowi wymieniać drogę na inną działkę. Co sądzicie? To pytanie jest zasadne?
Od: ~zizu (Gość) z dnia 2013-01-06 12:41:06
Tak mi sie teraz przypomniało, dziś wazny dzień w lokalnej społeczności. 94 rocznica wybuchu powstania w gminie włoszakowice. Ideały, wolność, patriotyzm, godnośc, uczciwość, szlachetość , wójt gminy. Dobrze to zestawiłem?
Od: miki z dnia 2013-01-06 11:04:27
Czytałem właśnie na BIP o zamianie działek... Czysty biznes. Jak to się wszystko SAMO układa w całość. Załamka :/ (do porzedniego posta wrócę z wyjaśnieniami później bo sam już się zakręciłem)
Od: ~PacMan (Gość) z dnia 2013-01-05 16:57:28
Tak nawiązując... do tych kościelnych tematów które tutaj ostatnio królują... to Adminie... Bóg nie dosyć że nam Cię zesłał... to jeszcze z Boską mocą! Przepowiedziałeś przekręt na ponad miesiąc przed! Ale jak widzisz... tak jak mówiłem... gadać, biadolić, modlić się możemy, a Wójt i tak będzie robił to co chce robić i nic go nie interesuje co ludzie o nim uważają. Ważne że jego bliskie otoczenie wciąż prawi mu komplementy. Reszta nie jest ważna.
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-01-05 16:40:06
No to dopiszmy to do listy przekrętów... która jest długa. Gmina nie bierze aktualnie dróg nawet za złotówkę.... bo to kłopot i tyle. Ktoś chce podzielić działki i je sprzedać? To musi zrobić drogę i policzyć ją na straty, wyboru nie ma. Ale żeby dostać jeszcze za drogę dobrą kasę lub inną działkę z gminy? Panie Boże... widzisz i nie grzmisz?
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-05 15:49:10
Drodzy Państwo.No i stało się... dopiero co niecały miesiąc temu pisałem o... niezbyt chwalebnych planach Wójta co do nieruchomości która niegdyś była przedszkolnym placem zabaw. Gmina właśnie zamieniła tą nieruchomość... w zamian za (opadły mi ręce)... drogę. Jakby jeszcze ktoś chciał przekazać gminie drogę i chciałby w zamian dostać inną działkę - to proszę powoływać się na poniższy dokument.Źródło: bip.wloszakowice.pl/dokument/4577
Od: ~Natasha (Gość) z dnia 2013-01-05 10:47:38
A ja słyszałam opinię, że Wójt nie ma zamiaru startować w kolejnych wyborach, dlatego zapożycza gminę po uszy... i buduje wszystko co się da. Później powie "patrzcie ile dla Was zrobiłem, byłem super wójtem" a Wójt który przyjdzie na jego miejsce będzie musiał borykać się z zadłużeniem. I w porównaniu do wójta poprzedniego będzie "szaraczkiem" bo na nic nie będzie gminy stać.
Od: ~Daniel (Gość) z dnia 2013-01-05 10:39:00
Mam podobne odczucia do Maxa. Groźby zamiast tłumaczeń. Ukrywanie się za ustawami aby nic mieszkańcowi nie udało się sprawdzić. Ale to wszystko dla dobra ludu. Bo przecież nasz Wójt wie czego my chcemy. Szkoda tylko że to my nie wiemy tak samo jak Wójt... tego czego chcemy. Pomożecie? Jak pomożecie... to w roku 2121 spłacimy długi. Pewnie że pomożemy! Bo tego chce lud!
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-01-05 10:29:06
Czytając to wszystko... zastanawiam się czy to jest jeszcze Polska? Bo może to już jakiś dziki kraj? A może u nas po prostu cofnął się czas? I dalej żyjemy w socjaliźmie?
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-05 10:06:12
Zacznę może od początku.Miki - plizz poukładaj swoją myśl i napisz ponownie. Jest tam wiele dobrych stwierdzeń, ale trudno je poukładać ;)Daniel - cała sprawa z tym przekopanym trawnikiem, jest jak Archiwum X. Nikt nic nie wie... (nawet urzędnik który zlecił wykopy nic nie wie), gminny radca prawny w końcu nabrał wody w usta i cisza, nawet ten Pan który wykopu dokonał w pewnym momencie nic nie wiedział. No ale jako że go widziano to nie mógł się wykręcić. W końcu wezwałem policję, bo jaki miałem wybór? Przy policji (głośne mówienie przez komórkę) osoba która dokonała zniszczeń, zgodziła się przywrócić zniszczone dobra do stanu poprzedniego. No ale do dziś nic nie nastąpiło.Max Konanko - mogę Ci pomóc w załatwieniu usługi przekopania ogródka ;) Tylko nie jestem przekonany czy nie przekopią Ci go latem jak już będą warzywka w pełni pięknie rosły. Chcesz napewno? A co do 8mln kredytów. Wyciąganie informacji z naszego urzędu gminy to strasznie ciężka sprawa. Za każdym razem kiedy chce coś od nich wyciągnąć to odsyłają mnie do BIP'u (tak samo odesłali redaktora z gazety ABC... który identycznie jak ja w BIPie nie znalazł tego czego szukał). I na nic tłumaczenie że informacje tam zawarte są niewystarczające. Nie wiem dlaczego Wójt nie zrozumie... że transparentne prowadzenie finansów gminy udowodnić ma tylko jego uczciwe podejście do dysponowania naszymi środkami, w które ja wciąż głęboko w środku wierzę! Ale im dłużej dane o które proszę są ukrywane, tym bardziej ta moja wiara pod**ada. Reasumując - na co uzbierano te 8mln kredytów? Nie mam pojęcia.
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-01-05 09:55:23
No i na co wójt zdążył spożytkować te 8mln pln? Przecież gmina ma dobre dochody, jak długo dochodzili do takiego długu? Co za to zrobili? No wiem... jest sala sportowa, która moim zdaniem jest u nas potrzebna jak ślubna koszula w majtkach. (no chyba że na apele pochwalne/wychwalne p. wójta). Czy zrobiono za te pieniądze coś jeszcze o czym ja nie wiem?
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-01-05 09:50:45
Ja bym miał ogródek do przekopania na wiosnę. Jak się załatwia taką usługę?
Od: ~Daniel (Gość) z dnia 2013-01-05 09:41:03
Admin... no ale to jak? Wszedł ktoś... zniszczył i uciekł? A gmina jak wyjaśnia to że urzędnik wysłał kolesia z łopatą który niszczy natrysk? Sam takie coś mam... dlatego wiem że to bardzo droga sprawa. Jakoś się to już rozwiązało?
Od: miki z dnia 2013-01-04 23:13:38
Możliwe, że zbyt ogólnikowo temat poruszyłem. Za dużo myśli na raz... :) Forma już nie ta o tej godzinie.;)
Od: ~Wuj Mat (Gość) z dnia 2013-01-04 23:12:40
Miki namieszał bo ja jestem wypoczęty i też się zakręciłem :D Więc Adminie dla nas przestroga taka-nie wojuj z Wójtem bo ci ktoś podwórko skopie :)
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-04 23:03:41
Alboś miki zamieszał że nie wiem o co chodzi... albo mi się mocno spać chce ;) A że napisałem się dziś sporo... to mam prawo (choć nie pytałem radcy prawnego) być zmęczony. :) Dobranoc.
Od: miki z dnia 2013-01-04 22:54:15
Temat rzeka... Niestety. Mnóstwo wątków poruszonych. Zgadzam się z tym, że nie powinno się biernie przyglądać temu, jak wszelkiego rodzaju urzędy państwowe wydają jakiekolwiek decyzje. Mnóstwo z nich jest wydanych błędnie lub z naruszeniem przepisów/procedur (co zresztą w jednym z wcześniejszych postów zostało poruszone). Odrobina chęci i zapału pozwala choćby zacząć działać tudzież przeciwdziałać temu. Nieznajomość prawa szkodzi. Oczywista oczywistość. Wójta czy inny organ administracji "stać" na to, żeby "posiadać" radcę prawnego. Jest to wpisane w zakres jego uprawnień. Z drugiej strony całe szczęście, bo co by było gdyby - chociaż cząstkowo - organy takie jak wójt gminy czy prezydent miasta nie były ograniczane prawem? Choćby przez mniej lub bardziej zdolnych radców prawnych... A tak? Mimo, że "najlepszą obroną jest atak"? (Ze strony radcy) To już jest sygnał, że COŚ się dzieje! Nie można lekceważyć "przeciwnika" (choć wcale przeciwnikiem podatnik nie jest:) ) i samowolnie działać. Z drugiej strony, z zasady - ATAK to jawny dowód na to, że ktoś się czuje zagrożony... :) I nie potrafi jasno udowadniać swoich racji... Możliwe, że po prostu przez to, że jej nie ma... A możliwe, że jest zupełnie inaczej, ale to już trzeba być samym zainteresowanym ;) Długość wpisu - zacna. :)
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-04 22:44:53
No takie są oficjalne dane z urzędu gminy. Sporo... też tak uważam.
Od: Martita z dnia 2013-01-04 22:35:24
Prawie 8 mln zł? Sporo, sporo muszę przyznać..
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-04 22:34:35
Wuju... no wlazł mi gość... i zniszczył natrysk wysokociśnieniowy z pompy głębinowej... oraz drenaż ratujący trawnik przed zalaniem z posesji wyżej położonych. Gdyby mi ludzie nie powiedzieli że ktoś mi wszedł i poniszczył mienie... to pewnie dowiedziałbym się o tym dopiero wiosną. Po prostu... szkoda że u nas nie ma prawa z teksasu ;]
Od: ~Wuj Mat (Gość) z dnia 2013-01-04 22:26:25
Zaraz, zaraz...piszesz, że jakiś gość wlazł na Twoją posesję i zaczął Ci przekopywać trawnik bez Twojej wiedzy i teraz Ty mysisz dociekać dlaczego tak się stało ? czy ja czegoś nie rozumiem ? Hehehe to się już trochę w głowie nie mieści, to jakiś czeski film...Odnośnie praw - każdy ma tyle ile ich zna. To jest niestety często prawda
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-04 21:53:56
Maksiu... ja cały czas puszczam "lajtowe" tematy... bo narazie głównym hałasem jest to że ktokolwiek ośmielił się naruszyć "majestat" naszego wodza. Ale nie mogę od razu wszystkiego zdradzać... nie byłoby ciekawie :)
Od: ~Max Kolanko (Gość) z dnia 2013-01-04 21:35:01
Admin... aleś dał czadu z tym tekstem. Teraz to Cię ześlą conajmniej do kamieniołomów. A powiedz mi w końcu. Naprawili Ci te szkody czy po prostu... "zapomnijmy"? No i powiedz mi po co Ci te informacje odnośnie zadłużenia gminy. Szykujesz jakiś duży temat?
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2013-01-04 21:16:34
Wuju... jak ja widzę że tak wielu z "nas" czyta te moje teksty... to aż mi się chce pisać! :) Ale postaram się poprawić. A to że cierpię za miliony... no aż tak źle to nie jest. Za tysiące... ale i tak uważam że jest to niesprawiedliwa walka.
Od: ~Wuj Mat (Gość) z dnia 2013-01-04 19:42:29
Admin oszalałeś ? Ja nie lubię czytać a Ty walisz coraz dłuższe absurdy. Doinstaluj jakiegoś lektora Ivonę czy cuś :)
Od: ~Karol (Gość) z dnia 2013-01-04 19:28:04
No wlasnie w gminie sa tylko ludzie po wieczorowych la astudiach d Wgminie sa tylko ludzie po wieczorowych studiach dla administracji.A to inteligencji nie dodaje jesli sie jej nie ma.A tego glowne osoby w gminie nie maja.Kiedys mialem sprawe ta pani nic nie zrozumiala wiec wyslala mnie do diabla
Od: ~Kola (Gość) z dnia 2013-01-04 19:15:45
cierpisz Admin za miliony. Wojt ma mecenasow za nasze pieniadze ty musisz placic za swoje. W sumie w sadzie lepiej niech wypowiada sie prawnik bo wtedy wstydu nie bedzie.

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.
- Wybory samorządowe 2018.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- mike98
- GBrozavetrov
- Brerretymaf
- 667274635
- 2.3 Quad 4 OHC

Facebook