2

Sukces w sprawie praw bezdomnych zwierząt w gminie Włoszakowice. Lecz czy trzeba było ruszyć trzy światy (NIK, RIO, Wojewoda) by zmusić nasz samorząd do respektowania prawa?


W poniższym poście pragnę przedstawić rezultat moich działań w sprawie respektowania praw zwierząt w gminie Włoszakowice w formie korespondencji z OTOZ "Animals". Przedstawiam też opinię oraz komentarz Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki Zwierząt "Animals" odnośnie przyjętego we Włoszakowicach "programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi... ".

Wiadomość do OTOZ "Animals":

Szanowni Państwo!

Dzięki Państwa pomocy udało się! Co prawda sukces nie jest jeszcze pełen... lecz jest spory postęp! Oto zmiany jakie udało nam się wymóc na lokalnym samorządzie:
- na opiekę nad zwierzętami bezdomnymi gmina w roku 2015 przekaże 38tyś PLN (w latach poprzednich były to kwoty rzędu kilku tysięcy);
- gmina podpisała umowę z lecznicą weterynaryjną dotyczącej opieki nad zwierzętami bezdomnymi. W całym roku 2013 na opiekę weterynaryjną nad zwierzętami bezdomnymi, gmina wydała 250PLN. W roku 2015 sama "gotowość" lecznicy ma kosztować gminę 300PLN miesięcznie!
- urzędnik gminy, przed radą gminy Włoszakowice (na sesji) stwierdził, iż gmina "negocjuje" ze schroniskiem koszty "klatki" i że uda im się podpisać umowę ze schroniskiem jeszcze w tym roku;
- RIO zawnioskowało do rady gminy Włoszakowice o wszczęcie kontroli w zakresie programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi, komisja rewizyjna naszej rady ma przeprowadzić kontrolę do końca kwietnia 2015, ja zaś ze swojej strony zadbałem o to aby radni z komisji rewizyjnej nie mogli wymigiwać się "niewiedzą" i dostarczyłem im komplet dokumentów oraz informacji pokazującej rozmiary nieprawidłowości;
- NIK odmówił wszczęcia kontroli, lecz poinformował mnie, że weźmie pod uwagę mój wniosek przy następnej, planowanej kontroli przeprowadzanej w naszej gminie;
- Wojewoda Wielkopolski nie odpowiedział na moje pismo;

Niesmak powoduje tylko to, że w tym roku rada gmina ponownie przyjęła program opieki nad zwierzętami bezdomnymi, który jest niezgodny z prawem. Mam nadzieje, że ostatni raz... gdyż zmiany jakie nadchodzą pozwolą radzie w przyszłym roku przyjąć program, który jest zgodny z prawem.

Jako komentarz dodam, iż jeden z radnych na sesji mocno podnosił i protestował, przeciwko przyjmowaniu uchwały, która nie jest zgodna z prawem. Naszą gminę stać na respektowanie prawa. Jesteśmy najbogatszą gminą (wiejską) powiatu leszczyńskiego. Jednakże, przewodnicząca rady gminy Włoszakowice, która reprezentuje "klub radnych" większej części radnych naszej gminy, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu postawę rady gminy tłumaczyła postawą Wojewody! Stwierdzała, że jeżeli rada gminy łamie prawo, to wojewoda również je łamie, bo przyjmuje i akceptuje ich program opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Czy mógłbym w tej gestii otrzymać od Państwa jakiś mały komentarz, wyjaśnienie oraz pomoc? Chciałbym zaprotestować do wojewody odnośnie takiej postawy. Dodam, iż wojewoda to jedyny urząd, który nie odpowiedział na pismo, które pomogli mi Państwo przygotować.

Pzdr
Jakub Mąkowicz

-------------------------------------------------------------------------------------------

Odpowiedź OTOZ "Animals":

Szanowny Panie,

Gratulujemy pierwszego sukcesu i życzymy następnych.

Odnośnie twierdzenia o tym, że współwinny całej sytuacji jest Wojewoda, nie jest to twierdzenie całkowicie pozbawione sensu, przynajmniej jeśli ująć je w odpowiednim kontekście.

Wyjaśnić należy, że w kontekście "Programów..." mamy do czynienia z istnym chaosem interpretacyjnym, co wynika z dwóch stanowisk przyjmowanych przez wojewodów odnośnie tychże programów.

Stanowisko pierwsze mówi, że "Programy..." mają charakter aktów planowania i z tego względu nie są aktami prawa miejscowego. Co za tym idzie, nie podlegają w tym zakresie nadzorowi wojewody, bo może on kontrolować je tylko pod kątem legalności. Trudno jest natomiast kwestionować legalność czegoś, co jest pewnego rodzaju zbiorem ogólnych deklaracji dotyczących planowanych zadań.


Stanowisko drugie mówi coś dokładnie przeciwnego - "Programy..." są aktami prawa miejscowego. Co za tym idzie, mogą być kontrolowane pod kątem legalności.

Co ciekawe, stanowisko pierwsze jest (albo do pewnego czasu było) popularne wśród wojewodów, którzy w większości nie stosowali rozstrzygnięć nadzorczych w stosunku do takich regulacji. Niewykluczone, że indolencja Wojewody w przypadku Włoszakowic jest powodowana taką wykładnią.

W naszej ocenie, jest to błędna interpretacja przepisów, co znajduje potwierdzenie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dn. 13 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 37/13. Sąd wyraził pogląd, iż "Programy..." mają charakter dwojaki, tj. zarówno aktów planowania, jak i aktów prawa miejscowego, a co za tym idzie, podlegają wszelkim wynikającym z tego rygorom. Uważamy, że argumentacja przedstawiona przez Sąd zasługuje na aprobatę, stąd też - mimo iż brak jest w Polsce prawa precedensu - powinna być powszechnie przyjmowana jako właściwa wykładnia prawa.

Co za tym idzie, Wojewoda rzeczywiście mógł dopuścić się naruszenia prawa, gdyż art. 91 Ustawy o samorządzie gminnym w istocie nakłada obowiązek stwierdzenia nieważności uchwały w stosownym czasie, tj. 30 dni od doręczenia. Jeśli wojewoda się z tym spóźni, powinien uchwałę zaskarżyć do sądu administracyjnego i wnieść o stwierdzenie jej nieważności.

Można rzeczywiście dopatrywać się również innego powodu, dla którego do tej pory nie było rozstrzygnięć nadzorczych, tj. czynnika ludzkiego. W Polsce jest 2478 gmin, a tylko 16 urzędów wojewódzkich. Uwzględniając fakt, że takie uchwały przyjmowane są corocznie, każdy urząd wojewódzki w marcu każdego roku zasypywany jest tonami makulatury.  Każe to wyrazić wątpliwość co do możliwości kadrowych poradzenia sobie z tym problemem w wystarczający sposób, w szczególności dokładnego sprawdzenia, czy każda uchwała jest zgodna z prawem. Nadto, wojewoda nie może się ograniczyć do wysłania pisma o treści "Uchwała xxxx z dn. yyyy jest nieważna jako rażąco sprzeczna z prawem", lecz najpierw wszcząć postępowanie o stwierdzenie nieważności uchwały.

Myślę, że w tym zakresie nadzór z urzędu nad tworzeniem prawa miejscowego może rzeczywiście być fikcją, z przyczyn obiektywnych.

Niemniej, podnoszenie tego jako argumentu przez przewodniczącą Rady Gminy jest cokolwiek niewłaściwe. Rada Gminy jest również organem władzy publicznej, a stąd wynika oczywisty w sumie fakt, że ma obowiązek działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji). To, że wojewoda nie dostrzegł żadnego problemu, nie zwalnia Rady z odpowiedzialności za stanowienie błędnego i niewłaściwego prawa.

Z poważaniem,


Piotr Piotrowski
St. Inspektor ds. ochrony zwierząt
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt - OTOZ Animals
ul. Świętojańska 41/16, 81-391 Gdynia
tel: (058) 550 43 73
www.otoz.pl
Organizacja Pożytku Publicznego - KRS 0000069730 

Komentarze
Od: ~Admin (Gość) z dnia 2015-04-01 20:22:25
Wieśniak - bardzo bardzo dziękuje! Chciałem jeszcze dodać, że na sesji rady gminy wywołała się dyskusja odnośnie tego programu. Pan Jagodzik postanowił Zbysława sponiewierać i wyśmiać. Robiąc to, zapraszał a wręcz wnioskował do stowarzyszenia o dyskusję na temat problemu bezdomnych zwierząt. Według radnego Jagodzika potrafimy tylko i wyłącznie krytykować. Pani Przewodnicząca oczywiście nie udzieliła mi głosu lecz po sesji rady gminy podszedłem do p. Jagodzika i jako prezes stowarzyszenia przyjąłem jego zaproszenie do dyskusji tym samym akceptując jego wniosek. Na to uczciwy radny stwierdził, że on nie ma zamiaru ze mną rozmawiać (najwyraźniej mądrował się tylko przed gminną kamerą). Nie zobaczycie tego jak p. Jagodzik wykręcał się z własnych słów (które wypowiedział pół godziny wcześniej) na oficjalnym nagraniu sesji... ale my też mieliśmy własną kamerę! Proszę Państwa! Ja muszę pokazywać i wyśmiewać tak dosłownie zakłamaną i dwulicową postawę! Mądry jest Pan Jagodzik jak mu nie ma kto odpowiedzieć... a jak już się ktoś znajdzie, to chowa ogon i ucieka w strachu. (ktoś kiedyś w końcu stwierdzi, że uwziąłem się na p. Jagodzika - nie jest tak... po prostu on jeszcze nie zrozumiał, że w jego przypadku "milczenie jest złotem").
Od: ~wieśniak (Gość) z dnia 2015-04-01 18:47:46
Gratulacje Adminie. Kropla drąży skałę! Pismo z Animals wiele wyjaśnia. Wójt chyba zdaje sobie sprawę ze słabości służb wojewody, stąd takie a nie inne postępowanie. Za te "zaoszczędzone" pieniądze na psiakach można zrobić wiele "nartostrad" i nowych ścieżek w Boszkowie lub mini rond np. w Charbielinie (sic!). Szkoda, że jeszcze nie udało się przywrócić f. sołeckiego... Rada tej kadencji jest słaba, niekompetentna w większości... Utworzenie f. sołeckego, tak jak obywatelskiego, powoduje, ze społeczeństwo - choć w małym zakresie - jest upodmiotowione, a nie wykorzystywane i manipulowane przez władze i rady z kolei kierowane przez stare wygi stojące na czele samorzadów!!! "Władza woli wydawać pieniądze podatników sama. Co tam chłopki - roztropki będą wydawać pieniądze ( nieduże zresztą ) na potrzeby wsi. Wójt wie lepiej jak je wydać !!! Takie są realia na tzw. prowincji, a i na wyższym szczeblu nie jest lepiej... Pozdrawiam z okazji Świąt Wszystkich czytelników tego bloga oraz jego Autora.

Kategorie

- ZABYTKOWY KOMPLEKS PAŁACOWY - ZBARZEWO!
- Absurdy z Włoszakowic
- Tematy z kategorii mało poważne, lecz ważne!
- Budżet gminy Włoszakowice za rok 2016.
- Respektowanie prawa w gminie Włoszakowice.
- Inwestycje w gminie Włoszakowice.
- Nieszczęśliwe zdarzenia na terenie gminy Włoszakowice.
- Spojrzenie na pracę samorządowców.
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Włoszakowice
- Wydarzenia kulturalne.
- Inicjatywa Społeczna w gminie Włoszakowice.
- Włoszakowickie cuda natury.
- Ciekawe informacje dotyczące gminy Włoszakowice.
- Wybory samorządowe 2018.

Twój profil

Jeżeli posiadasz konto na naszym blogu Zaloguj się lub utwórz Nowy profil

Ostatnio zarejestrowani

- mike98
- GBrozavetrov
- Brerretymaf
- 667274635
- 2.3 Quad 4 OHC

Facebook